Jak powiedział IAR komendant Państwowej Straży Pożarnej w Garwolinie, starszy brygadier Dariusz Sadkowski, do poszukiwań użyte zostały możliwie wszystkie siły - 10 płetwonurków, 6 łodzi, jednostki pływające.

Przy użyciu solara penetrowano dno Wisły. Dariusz Sadkowski zaznaczył, że na rzece jest bardzo duży, porywisty nurt. Mimo zagrożenia płetwonurkowie szukają. Rozcięte zostały też dwie zapory z drzew, ale i tam nie znaleziono nikogo. Dariusz Sadkowski podkreślił, że poszukiwania będą trwały do zmroku, a jutro rano podjęte zostaną decyzje co do dalszych działań.