Kita odniósł się w ten sposób do słów Pławskiego, który powiedział portalowi DoRzeczy.pl m.in., "że osoba czarnoskóra nie jest Polakiem".

Kita w Telewizji Republika powiedział, że jest to osobista opinia Pławskiego. Myślę, że to była wypowiedź bardziej osoby, niż organizacji. Czekamy jeszcze na odpowiedź i stanowisko Młodzieży Wszechpolskiej (w tej sprawie) – powiedział. Jest to wypowiedź, z którą ja w żadnym wypadku się nie utożsamiam; Stowarzyszenie Marszu Niepodległości również nie i je odrzuca - dodał.

Polakiem jest każdy, kto na to pracuje i kto przejmuje całe (polskie) dziedzictwo kulturowe - podkreślił Kita. Nasza historia i kultura na przestrzeni wieków jest na tyle wielowątkowa, że byłoby niesprawiedliwie posługiwać się taką retoryką - zaznaczył.

Pytany, jakie będą konsekwencje dla Pławskiego, ponieważ jeden z organizatorów marszu złożył formalny wniosek o wykluczenie go z Komitetu Organizacyjnego Marszu Niepodległości, Kita powiedział: Musi się zebrać zarząd i także walne zebranie; takie są organy i procedury związane ze statusem stowarzyszenia.

Podkreślił także, że jest "to nauczka dla nas wszystkich". Będąc organizatorami marszu ciąży na nas duża odpowiedzialność - przyznał Kita. Powinniśmy być ruchem nowoczesnym, w tym dobrym rozumieniu; tzn. że staramy się odnaleźć pewne idee w zmieniającej się rzeczywistością, jednak filary powinniśmy zachować - dodał.

11 listopada pod hasłem "My chcemy Boga" ulicami stolicy przeszedł Marsz Niepodległości organizowany przez środowiska narodowe. Według oficjalnych danych uczestniczyło w nim ok. 60 tys. osób. Przebiegł spokojnie. Manifestujący nieśli różne transparenty, jedna z grup także takie z radykalnymi hasłami: "Biała Europa", "Europa tylko dla białych" czy "Wszyscy różni, wszyscy biali".

Portal DoRzeczy.pl zapytał o te hasła Mateusza Pławskiego. Ja tych zdjęć nie widziałem. Jako jeden z organizatorów, byłem z przodu marszu. Uważamy, że czynnik rasowy, czynnik etniczny jest bardzo ważny, mimo że rasistami nie jesteśmy. Jesteśmy zdania, że w dzisiejszym świecie, gdzie kultury i etniczności się mieszają, trzeba ten czynnik też podkreślać, natomiast wspomnianych zdjęć nie widziałem. Niestety dyskurs publiczny został przesunięty mocno w lewo, i każdego kto mówi o takich kwestiach jak kolor skóry czy ogólnie etniczność, próbuje się dyskredytować. W haśle "Biała Europa" nie ma naszym zdaniem nic złego - powiedział.

Zapytany, czy to oznacza, że każda rasa powinna zostać na swoim kontynencie, a ktoś o innym kolorze skóry nie może być Polakiem, Pławski powiedział: My patrzymy na naród całościowo, jako Młodzież Wszechpolska uważamy, że ważne są trzy czynniki – wspólnie czynnik kulturowy i religijny, czynnik polityczny i czynnik etniczny. Uważamy, że powinna funkcjonować dwustronna identyfikacja i dlatego jednak uważamy, że osoba czarnoskóra nie jest Polakiem.

Po tej wypowiedzi na oficjalnym koncie MN na Twitterze podano w niedzielę, że prezes Marszu Niepodległości Robert Bąkiewicz zgłosił wniosek o usunięcie Pławskiego z zarządu stowarzyszenia.

Sam Pławski tłumaczył na Twitterze, że jego słowa zostały opacznie zrozumiane. Doszło do nadinterpretacji, a sformułowania jakich użyłem nie odzwierciedlają stanowiska Młodzieży Wszechpolskiej. Podczas wywiadu wyraźnie stwierdziłem, że "jedna rasa nie jest lepsza od drugiej", czym zdecydowanie podkreśliłem, że nie jesteśmy rasistami - napisał.

Dodał, że zdaje sobie sprawę, iż szum medialny wywołany tą wypowiedzią mógł negatywnie wpłynąć na wizerunek Młodzieży Wszechpolskiej oraz całego środowiska i dlatego oddaje się do dyspozycji organizacji.

Stowarzyszenie Marsz Niepodległości powstał z inicjatywy Młodzieży Wszechpolskiej i Obozu Narodowo-Radykalnego; jest oficjalnym organizatorem dorocznej manifestacji - Marsz Niepodległości i skupia w swoich szeregach działaczy organizacji narodowych.