Zakupów - jak informuje "Super Express" - dokonało poprzednie kierownictwo spółki. Ostatnie dostawy dotarły do Płocka w 2016, a całość zamówienia warta była prawie 600 tys. złotych. Okazało się jednak, że z 76 tys. butelek wina z Francji, Hiszpanii czy Włoch, 60 tys. gdzieś zniknęło. I nie wiadomo, co się z nimi stało.

 Trwają czynności sprawdzające. Ich zadaniem jest ustalenie, w jakim celu była prowadzona działalność związana z zakupami win i ich dystrybucją na tak znaczącą skalę - wyjaśnia jedynie gazecie Joanna Zakrzewska, rzecznik firmy.