Charakterystyczne wielkie oczy i uszy spowodowały, że małpiatki te nazywa się gremlinami. Choć wyglądają wyjątkowo niepozornie, to - wraz z lemurami, małpami człekokształtnymi i ludźmi - należą do naczelnych, które charateryzują się najlepiej wśród wszystkich zwierząt rozwiniętym mózgiem.

Wielu naukowców spisało już Tarsius pumilus na straty, bo od ponad 80 lat nie udało się zaobserwować ani jednego przedstawiciela tych prowadzących nocny tryb życia zwierząt. Aż do dzisiaj.

Naukowcom z Texas A&M University udało się podejrzeć cztery osobniki w rezerwacie Lore Lindu na wyspie Sulawesi. Uczeni schwytali trzy z nich i założyli im obroże z wbudowanym nadajnikiem radiowym. Dzięki temu będą mogli śledzić losy tych najrzadszych i najmniejszych naczelnych na Ziemi.

Radość naukowców nie udzieliła się schwytanym małpiatkom. Jedna z nich boleśnie ugryzła prof. Sharona Gursky-Doyena w palec, kiedy ten próbował założyć zwierzęciu nadajnik. Uczony nie ma jej jednak tego za złe. "Jestem jedyną osobą na świecie, która kiedykolwiek została ugryziona przez Tarsius pumilus" - mówi dumnie Gursky-Doyen.