Szkoła dla ekologów-specjalistów ma pomóc ludziom bez pracy znaleźć zajęcie z przyszłością. "Liczba bezrobotnych w naszym mieście lada chwila się powiększy. Takie osoby będą potrzebować nowych kwalifikacji, a my szkolić ich będziemy w sektorze, który ma ogromne perspektywy rozwoju" - oświadczył Johnson na środowym zebraniu z przedstawicielami programu Green 500 i Better Buildings Partnership. Są to organizacje, które pomagają największym przedsiębiorstwom zmniejszyć zużycie energii.

Plan Johnsona obejmuje jedynie doradztwo firmom z sektora prywatnego i publicznego. Zgodnie z planem ratusza, do 2025 roku muszą one obniżyć zużycie prądu o 60 procent (w stosunku do roku 1990). Dlatego to właśnie im mają pomagać odpowiednio przeszkoleni bezrobotni.

To jednak nie wystarczy, by Londyn zamienił się w energooszczędne miasto. Burmistrz podkreśla, że ważne jest także uszczelnienie budynków publicznych. Johnson obiecuje również, że zamieni należące do ratusza samochody na auta elektryczne.

Niestety, zwykli Londyńczycy nie dowiedzą się na razie, jak obniżać swoje rachunki za energię. Projekt Johnsona nie obejmuje bowiem otwarcia punktów informacyjnych dla mieszkańców. Tymczasem takie właśnie rozwiązanie zostało np. wprowadzane w Kirklees w hrabstwie Yorkshire, gdzie każdy może uzyskać bezpłatną poradę o nowych rozwiązaniach ograniczających zużycie energii.