Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister zdrowia powołał laureata Nagrody Nobla na ważne stanowisko. Zrobił to przez pomyłkę

14 października 2025, 17:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Minister zdrowia powołał laureata Nagrody Nobla na ważne stanowisko. Zrobił to przez pomyłkę
Minister zdrowia powołał laureata Nagrody Nobla na ważne stanowisko. Zrobił to przez pomyłkę/Shutterstock
Orazio Schillaci zaliczył ogromną wpadkę. Włoski minister zdrowia mianował laureata Nagrody Nobla z fizyki Giorgio Parisiego szefem komisji antydopingowej, choć nie ma nic wspólnego ze sportem i dopingiem. Szef resortu pomylił go z ekspertem o tym samym nazwisku. Qui pro quo

Nikt nie wykrył pomyłki ministra zdrowia

Przewodniczącym komisji antydopingowej, działającej przy Ministerstwie Zdrowia w Rzymie, został wybitny włoski fizyk Giorgio Parisi zamiast Attilio Parisiego, lekarza sportowego, naukowca i dyrektora Instytutu Medycyny Sportu - podał dziennik „La Repubblica”. Nie ten Parisi, co trzeba - podkreślają media informując o pomyłce resortu zdrowia i dodając, że nikt tam jej nie wykrył.

Rzymska gazeta zaznaczyła, że prawdziwy kandydat na szefa ważnej komisji, czyli Attilio Parisi, nie został nawet zawiadomiony o planach nominacji.

Szef resortu zadzwonił z przeprosinami

Tymczasem w oficjalnej dokumentacji figuruje znany we Włoszech i aktywny w przestrzeni publicznej noblista i popularyzator nauki, który nie ma nic wspólnego z walką z dopingiem czy medycyną sportową. Komisja - mimo błędu - została powołana i rozpoczęła regularną pracę, oczywiście bez noblisty. Attilio Parisi otrzymał zaś telefon z Ministerstwa Zdrowia z przeprosinami i informacją o nominacji. Według włoskich mediów minister zdrowia jest bardzo zirytowany błędem, do jakiego doszło w resorcie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTomasiak wybrał mieszkanie. Wiemy, ile ma metrów i znamy jego cenę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj