Dziennik Gazeta Prawana logo

NIK ujawnia tajny zakup MSZ. "Wbrew przepisom regulaminu"

24 sierpnia 2025, 10:35
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radosław Sikorski
Radosław Sikorski, szef Ministerstwa Sprawa Zagranicznych/Shutterstock
Ministerstwo Spraw Zagranicznych kupiło specjalistyczny sprzęt, który ma zabezpieczać spotkania przed oprogramowaniem szpiegowskim. Zamówienie miało być tajemnicą, ale napisała o nim w jawnym dokumencie Najwyższa Izba Kontroli – informuje "Rzeczpospolita".

"135,6 tys. zł brutto, czyli 19,37 tys. zł za sztukę – tyle MSZ wydał na siedem »urządzeń uniemożliwiających nielegalne pozyskiwanie dźwięku i obrazu«. Tak wynika z analizy NIK wykonania budżetu państwa w 2024 roku w części »sprawy zagraniczne«"- czytamy na łamach dziennika.

Niezgodnie z regulaminem

Gazeta zaznacza, że takie analizy NIK przedstawia co roku i dotyczą one budżetów ministerstw i urzędów centralnych. Ewentualne nieprawidłowości dotyczą najczęściej kwestii proceduralnych, np. rachunkowości czy sposobu przeprowadzania zamówień. I właśnie w tym kontekście o zakupie urządzeń pisze NIK. Jak wskazuje "Rzeczpospolita", zdaniem kontrolerów, zamówienia dokonano niezgodnie z regulaminem udzielania zamówień publicznych.

"Specyficzny zakup"

„W toku procedury zmierzającej do udzielenia tego zamówienia, wbrew przepisom regulaminu, nie udokumentowano czynności ustalenia szacunkowej wartości tego zamówienia, nie dokonano rozeznania rynku potencjalnych wykonawców ani nie udokumentowano za pomocą wniosku i protokołu, w jaki sposób i w oparciu o jakie kryteria dokonano wyboru oferty” - wylicza NIK, cytowany przez "Rzeczpospolitą".

Biuro Administracji MSZ tłumaczyło się, że zakup był specyficzny, a przed jego dokonaniem "zebrało dostępne informacje na temat właściwości funkcjonalnych oraz bezpieczeństwa i oszacowało wartość zamówienia na podstawie eksperckiej wiedzy Biura Bezpieczeństwa Dyplomatycznego oraz korzystając również z doświadczenia innych zamawiających, w tym m.in. Służby Ochrony Państwa" - pisze dalej gazeta.

Dodaje, że w analizie podano informacje, pozwalające zidentyfikować rodzaj urządzeń. „Zakupiony przez Biuro Administracji sprzęt (...) uniemożliwia wykorzystanie telefonu komórkowego do nieuprawnionego pozyskiwania dźwięku i obrazu, a jednocześnie pozwala na identyfikację rozmowy przychodzącej. Dodatkowymi zaletami jest jego niewielki rozmiar oraz fakt, że został zaprojektowany i wyprodukowany w Polsce” – czytamy w dokumencie, cytowanym na łamach dziennika.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj