Dziennik Gazeta Prawana logo

"Powtórka z najciemniejszych rozdziałów historii". Szefowie MSZ krajów bałtyckich ostrzegają przed Moskwą

14 sierpnia 2025, 16:05
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Archiwum zagraniczne East News 2025-06
Szczyt państw B9 w czerwcu w Wilnie/East News
"Litwa, Łotwa i Estonia wiedzą, że rosyjska okupacja terytorium nigdy nie jest tymczasowa - szczególnie gdy mówi się o zajęciu terytoriów w zamian za zawieszenie broni, co miałoby utrwalić wojenne zdobycze Moskwy" - ostrzegli na łamach "Financial Times” szefowie dyplomacji trzech krajów bałtyckich.

Szefowie dyplomacji krajów bałtyckich ostrzegają

Oświadczenie ministrów: Kestutisa Budrysa z Litwy, Baiby Braże z Łotwy i Margusa Tsahkny z Estonii opublikowano na łamach brytyjskiego dziennika w przeddzień szczytu USA-Rosja. Donald Trump i Władimir Putin spotkają się w piątek na Alasce.

"Integralność terytorialna Ukrainy jest niepodważalna"

Gazeta zwróciła uwagę na to, że dyskusje na temat "tymczasowej” wymiany terytoriów zaczęły krążyć w mediach po tym, gdy ogłoszono termin spotkania przywódców mocarstw. Integralność terytorialna Ukrainy jest niepodważalna i żadne jej części nie powinny być przekazywane Moskwie – oznajmili bałtyccy dyplomaci.

Apel ministrów odnosi się również do historii państw bałtyckich, które doświadczyły półwiecznej okupacji rosyjskiej, trwającej od lat 40. ubiegłego stulecia aż do rozpadu ZSRR w 1991 r. Przypomniano czasy masowych mordów i deportacji oraz fakt, że choć wiele krajów zachodnich – w tym USA – nigdy formalnie nie uznało sowieckiej aneksji państw bałtyckich, to niewiele to pomogło lokalnym mieszkańcom.

Międzynarodowe ramy (prawne) nie ochroniły 6 mln obywateli na Litwie, Łotwie i Estonii przed codziennym horrorem. Setki tysięcy osób zginęło, działając w konspiracji, zaś około 43 tys. dzieci zostało wywiezionych ze swoich domów – podkreślono. "Blizny pozostają nawet 35 lat po odzyskaniu niepodległości” – przyznali ministrowie.

Według bałtyckich polityków cele Rosji, czyli podporządkowanie Ukrainy, podzielenie sojuszników (Zachodu) oraz uzyskanie wpływu na architekturę bezpieczeństwa Europy, pozostają niezmienne.

"Kruchy rozejm"

Dlatego – jak argumentują – "rozważanie idei wymiany ziemi w zamian za kruchy rozejm to wstęp do powtórki z najciemniejszych rozdziałów historii”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj