Dziennik Gazeta Prawana logo

Zełenski o planie pokojowym. "Zamrożenie konfliktu na obecnych liniach frontu"

24 grudnia 2025, 09:54
[aktualizacja 24 grudnia 2025, 12:20]
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Wołodymyr Zełenski
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał informacje dotyczące planu pokojowego/East News
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski przekazał, że amerykański plan pokojowy, dotyczący zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej, przewiduje zamrożenie konfliktu na obecnych liniach kontaktowych - poinformowały w środę media, w tym m.in. agencja AFP. Zełenski dodał, że jeszcze w środę oczekuje odpowiedzi Moskwy na nowe propozycje.

Linia rozmieszczenia wojsk w dniu zawarcia porozumienia jest de facto uznana za linię kontaktową. Grupa robocza spotka się, aby ustalić rozmieszczenie sił niezbędnych do zakończenia konfliktu, a także określić parametry przyszłych specjalnych stref ekonomicznych - powiedział Zełenski.

20 punktów porozumienia pokojowego

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że Ukraina przedstawi 20-punktowe porozumienie pokojowe, dotyczące wojny z Rosją, do ratyfikacji przez parlament lub przeprowadzi w tej sprawie ogólnokrajowe referendum; dopuścił też możliwość zorganizowania w kraju wyborów równocześnie z referendum - przekazała w środę agencja Interfax-Ukraina.

Porozumienie pokojowe - musi je ratyfikować parlament Ukrainy

"Ukraina przedstawi to porozumienie do ratyfikacji przez parlament i/lub przeprowadzi ogólnokrajowe referendum w celu jego zatwierdzenia w formule »tak« lub »nie«. Ukraina może zdecydować się na przeprowadzenie wyborów równocześnie z referendum " powiedział Zełenski podczas spotkania z dziennikarzami we wtorek.

Możemy zdecydować się na referendum nad pełnym porozumieniem, które usankcjonujue zakończenie wojny, ponieważ ludzie mogą wybrać: czy takie zakończenie nam odpowiada, czy nie. Wówczas odbędzie się referendum. Na jego przeprowadzenie potrzeba co najmniej 60 dni. Potrzebujemy też realnego zawieszenia broni na okres 60 dni. W przeciwnym razie nie będziemy w stanie (tego referendum) przeprowadzić – zaznaczył prezydent.

Zełenski o warunkach przeprowadzenia referendum

Szef państwa ukraińskiego wyjaśnił, że referendum zorganizowane w inny sposób nie miałoby mocy prawnej. Jak przyznał, przeprowadzenie głosowania byłoby dużym wyzwaniem. "Ale kto pójdzie na referendum pod ostrzałem? Doskonale wiem, ile milionów ludzi musi wziąć udział, aby referendum miało moc prawną. Część obywateli znajduje się na tymczasowo okupowanych terytoriach i nie może głosować. Powiedzmy uczciwie - oni nie mogą decydować o tym, jak zakończyć wojnę - podkreślił szef państwa. Dodał również, że proces przygotowania referendum oraz samo głosowanie na terytoriach kontrolowanych przez Ukrainę muszą odbywać się w warunkach całkowitego bezpieczeństwa. "Możemy zdecydować się na referendum nad pełnym porozumieniem, które usankcjonuje zakończenie wojny, ponieważ ludzie mogą wybrać: czy takie zakończenie nam odpowiada, czy nie. Wówczas odbędzie się referendum. Na jego przeprowadzenie potrzeba co najmniej 60 dni. Potrzebujemy też realnego zawieszenia broni na okres 60 dni. W przeciwnym razie nie będziemy w stanie (tego referendum) przeprowadzić – zaznaczył prezydent.

Co z sankcjami wobec Rosji?

Zełenski przekazał, że 20-punktowy projekt porozumienia w sprawie zakończenia wojny rosyjsko-ukraińskiej nie przewiduje zniesienia przez Stany Zjednoczone sankcji wobec Rosji, jednak USA zamierzają stopniowo łagodzić te restrykcje po zawarciu umowy pokojowej. "Nie widzimy w tym porozumieniu między Ukrainą a Ameryką zapisów o zniesieniu sankcji, ale rozumiemy, że po zakończeniu wojny Ameryka będzie zmierzać do ich stopniowego znoszenia. I tu pojawia się pytanie, na ile silna może być (w tym kontekście) pozycja Europejczyków" - podkreślił Zełenski. Prezydent zaznaczył, że nie uważa, by zawarcie w porozumieniu pokojowym punktu o sankcjach wobec Rosji miało kluczowe znaczenie, ponieważ nie wiadomo, jaki będzie dalszy rozwój sytuacji. "Amerykańskie sankcje to amerykańskie sankcje. Są też sankcje europejskie oraz sankcje innych państw świata. To wielostronna kwestia sankcji i byłoby dość dziwne, gdyby ktoś obiecywał coś w imieniu innych. Tym bardziej, że wciąż nie rozumiemy, jak poważnie Rosjanie traktują poszczególne dokumenty i samo zakończenie wojny" - podkreślił Zełenski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj