Dziennik Gazeta Prawana logo

"Wojna możliwa przed 2035". Były szef MSZ Litwy widzi nadzieję w Polsce

12 sierpnia 2025, 18:46
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gabrielius Landsbergis
Wojna możliwa przed 2035. Były szef MSZ Litwy widzi nadzieję w Polsce/Shutterstock
"Przez trzy do pięciu lat Władimir Putin będzie miał "okienko”, by zaatakować Europę. Później odwieść go od tego powinien zwiększony europejski potencjał obronny" - ocenia były szef MSZ Litwy Gabrielius Landsbergis.

Były szef MSZ Litwy ostrzega: Wojna w Europie możliwa przed 2035 rokiem

Jeśli wybuchnie wojna, to prawdopodobnie przed 2035 rokiem - ostrzega w opublikowanej we wtorek rozmowie z "Sueddeutsche Zeitung” Landsbergis.

"Okienko" na wojnę: Najbliższe 3-5 lat

Jego zdaniem zagrożenie największe ma być przez kolejne trzy do pięciu lat. To jest "okienko, w którego okresie Putin może podjąć decyzję" o agresji na Europę.

W późniejszym terminie - jak przekonuje były szef MSZ Litwy - możliwe będzie skuteczne odstraszanie Rosji. Stanie się tak "dzięki niemieckim i polskim inwestycjom oraz krajom Europy Północnej i Bałtom, którzy nadrabiają zaległości”.

W rozmowie z "SZ” Landsbergis wyraża jednocześnie powątpiewanie, że kraje zachodu i południa Europy do 2035 roku wydawać będą 5 proc. swojego PKB na obronność.

Od Europejczyków słyszy się wiele wymówek (w sprawie wydatków na zbrojenia). Dopóki żaden kraj UE nie zostanie bezpośrednio zaatakowany, to wątpię, by doszło do jakiejkolwiek zmiany - mówi były litewski minister.

Nadzieję Landsbergis wiąże z Niemcami.

Jeśli rzeczywiście zainwestują pół biliona euro (...), to powstanie realna siła militarna. To może działać odstraszająco. Niemcy są rdzeniem europejskiej struktury obronnej. Zwłaszcza jeśli Amerykanie się wycofają - przekonuje.

W ocenie Landsbergisa "obecne położenie Ukrainy jest konsekwencją decyzji sprzed trzech lat”, gdy "z obawy przed klęską Rosji zdecydowaliśmy, że Ukraińcy nie mogą wygrać".

"Przygotowujemy Europę na wielką porażkę"

Teraz natomiast "przygotowujemy Europę na wielką porażkę”.

Były szef MSZ Litwy krytycznie podchodzi do europejskiej polityki względem Ukrainy. Wobec zmian w Ameryce nie potrafimy znaleźć własnej drogi wsparcia dla Ukrainy - stwierdza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj