Dziennik Gazeta Prawana logo

Irański minister nie pozostawia złudzeń. "Nie ma takiej możliwości"

11 marca 2026, 14:46
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Irański minister nie pozostawia złudzeń. "Nie ma takiej możliwości"
Irański minister nie pozostawia złudzeń. "Nie ma takiej możliwości"/PAP/EPA
Czy piłkarska reprezentacja Iranu zagra na mundialu? Wiele wskazuje, że do tego tak się nie stanie. Udział narodowej drużyny w mistrzostwach świata, które latem odbędą się w USA, Kanadzie i Meksyku wykluczył irański minister sportu i młodzieży Ahmad Doniamali. "Nie ma takiej możliwości" - podkreślił przedstawiciel reżimu z Teheranu.

Minister wyklucza udział Iranu w mundialu

Doniamali odnosząc się do Stanów Zjednoczonych, które pod konie lutego wspólnie z Izraelem rozpoczęły atak na Iran, powiedział, że od kiedy "ten skorumpowany rząd" zamordował najwyższego przywódcę Alego Chameneiego, "nie ma absolutnie żadnej możliwości, aby uczestniczyć w mistrzostwach świata".

Jak przypomniał, w ciągu 8-9 miesięcy wybuchły dwie wojny, w których zginęło kilka tysięcy obywateli Iranu. Dlatego zdecydowanie nie ma możliwości naszego udziału - nawiązał do mundialu, choć do tej pory nie pojawiły się żadne oficjalne informacje o ewentualnym bojkocie turnieju za oceanem.

Irańczycy boją się powtórki z Australii

Po raz kolejny też w podobnym duchu wypowiedział się szef irańskiej federacji piłkarskiej Mehdi Taj, który po sytuacji z żeńską reprezentacją, biorącą udział w turnieju o Puchar Azji w Australii, podkreślił, że nie zdecydowałby się wysłać zespołu na mundialu do USA. Kto rozsądny wysłałby swoją reprezentację do USA, żeby mistrzostwa świata miały tak silny wydźwięk polityczny, jak turniej w Australii? - dywagował Taj.

Po odpadnięciu w fazie grupowej Pucharu Azji kilka zawodniczek pozostało w Australii i otrzymało wizy humanitarne. Wcześniej o udzielenie azylu do władz Australii zaapelował prezydent USA Donald Trump.

Iran trafił do grupy G

Pierwsze napięcia na linii USA - Iran pojawiły się jeszcze przed grudniową ceremonią losowania grup, kiedy Irańczycy zapowiedzieli jej bojkot po decyzji amerykańskich władz o nieprzyznaniu wiz niektórym członkom delegacji. Jedną z osób miał być prezes federacji. Ostatecznie w Waszyngtonie zjawiła się skromna grupa przedstawicieli Iranu, na czele z selekcjonerem Amirem Ghalenoeim.

Już po rozpoczęciu działań zbrojnych wymierzonych w Iran Taj oświadczył, że udział w mistrzostwach świata nie jest pewny. Pewne jest jedynie to, że po ataku nie można od nas oczekiwać, że będziemy czekać na ten mundial z nadzieją - wspomniał.

W wyniku losowania Iran, który jako jeden z pierwszych wywalczył awans z eliminacji, trafił do grupy G, w której jego rywalami w Inglewood w Kalifornii mają być Nowa Zelandia i Belgia, a w Seattle - Egipt.

FIFA - tradycyjnie w podobnych przypadkach - zapowiedziała, że będzie "monitorować sytuację". Sekretarz generalny światowej centrali Mattias Grafstroem oświadczył, że priorytetem pozostaje zapewnienie bezpiecznego przebiegu MŚ, w których „oczywiście mogą uczestniczyć wszystkie zakwalifikowane drużyny”.

Iran będzie musiał zwrócić pieniądze FIFA

Gdyby Iran wycofał się z turnieju, może spodziewać się kary finansowej. Jeśli nastąpi to co najmniej 30 dni przed pierwszym meczem, Komisja Dyscyplinarna FIFA nałoży grzywnę w wysokości minimum 250 tys. franków szwajcarskich. Jeśli ta decyzja zapadnie później, minimalna kara to 500 tys. franków.

Gorszą wiadomością będzie konieczność zwrotu wszystkich środków otrzymanych z FIFA z tytułu udziału - w tym przypadku to 10,5 mln dolarów, gdyż występ w MŚ wyceniono na 9 mln, a dodatkowe 1,5 mln każdy z uczestników otrzyma na przygotowania. Poza tym, zgodnie z przepisami, zespołowi groziłoby tez wykluczenie z kolejnej edycji MŚ.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrudny quiz z wiedzy o społeczeństwie. Mało kto trafi więcej niż 16/20. Dla 80. proc. połowa punktów to szczyt możliwości »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj