Obrazy z TK niszczą wizerunek Polski
Jest dla nas jasne, że Bogdan Święczkowski, wraz z nominatami PiS-u, zrobił z TK karykaturę sądu konstytucyjnego. Sytuacja w nim wymagała pilnej naprawy. Dokonywanie jej jednak w sposób siłowy - tylko dobija pacjenta. Pogłębia upadek Trybunału.
Sceny fizycznej konfrontacji Prezydenta RP z sędziami (niezależnie od przepychanek o to, kto popchnął pierwszy), przerwana wizyta zagraniczna - te obrazy obiegły już cały świat. Niszczą dziś nasz wizerunek - państwa stabilnego, bezpiecznego, lidera regionu, wzoru do naśladowania - budowany i przez Koalicję 15X, którą współtworzymy, i przez Głowę Państwa.
Nocne wydarzenia osłabiły nas wobec rosyjskiego przeciwnika, grającego na Polską polaryzację. Odepchną od nas miliony dolarów w inwestycjach. Polska potrzebuje dziś pokoju, a nie wojny! Potrzebuje rozmowy, a nie przepychanek. Prezydent wzywa dziś partie parlamentarne na konsultacje. Nasz klub weźmie w nich udział.
Ale to my wzywamy dziś Prezydenta i Premiera, by jak najszybciej, jeszcze dziś, usiedli przy stole i dogadali się w sprawie resetu TK.
Bo tego właśnie: decyzji i odpowiedzialności obdarzonych najsilniejszym mandatem przywódców, oczekują dziś Polacy.
Panowie, Polska jest dziś w Waszych rękach.
Nie pozwolimy Wam uchylić się od tej odpowiedzialności - napisał Hołownia w mediach społecznościowych.
Policja pojawiła się w Trybunale Konstytucyjnym
Do kryzysu w TK doszło po tym, jak w piątek po południu pojawiła się informacja o zarządzeniu przerwy w czynnościach prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa TK Bartłomieja Sochańskiego. Anna Korwin-Piotrowska, jako mająca najdłuższy staż sędziowski, została ogłoszona osobą kierującą TK.
W związku z informacją Korwin-Piotrowskiej o możliwości wystąpienia zagrożeń dla życia lub zdrowia sędziów i pracowników TK na terenie, ale nie w samym Trybunale pojawiła się policja. Zgromadzony przed TK tłum próbował siłowo przedostać się na teren TK, przecięte zostało zabezpieczenie na furtce w ogrodzeniu. Wówczas na teren TK przedostał się Święczkowski, zwrócił się przez megafon do próbujących wejść za nim uczestników protestu i zaapelował o spokój oraz wycofanie się z terenu TK. - Nie będziemy się tutaj bili z policją, wrócimy z panem prezydentem. Nie możemy stać się takimi zwierzętami, jak ci ludzie - powiedział, po czym wrócił przed ogrodzenie.
Wobec tych zdarzeń prezydent Karol Nawrocki, który był w podróży do Senegalu, przerwał lot, wrócił do kraju i pojawił się w siedzibie TK. Wcześniej odbył konsultacje z I prezesem Sądu Najwyższego Zbigniewem Kapińskim oraz Bogdanem Święczkowskim. Po tych spotkaniach prezydent, wraz m.in. z Kapińskim oraz zastępcą prezesa TK Bartłomiejem Sochańskim wszedł do siedziby TK.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
