"Jola do polityki przyszła późno" - wspomina Szymanek-Deresz Kwaśniewski. "Utalentowana, energiczna, piękna i zadbana kobieta. Do tego lojalna i bardzo pracowita, aby dobrze wypełniać obowiązki, nauczyła się języka angielskiego. Wcześniej przez lata z powodzeniem pracowała jako adwokat, ale gdy weszła w polityczny świat, nadzwyczaj szybko i świetnie się w nim odnalazła. Bardzo często długo rozmawialiśmy. Jola tak właśnie uczyła się polityki, wiele jej wyjaśniałem, bo chciała szybko wszystko zrozumieć, wszystkiego dokładnie się dowiedzieć" - mówi były prezydent.

Aleksander Kwaśniewski znał posłankę bardzo dobrze. "Prywatnie była ciepłą i dobrą matką i żoną - wraz z mężem lubili podróże" - wspomina. "Grała w tenisa i oczywiście była w tym mistrzynią. Najpierw wśród adwokatów, potem wśród polityków. W jej domu z pięknym ogrodem każdy czuł się jak u siebie. Miała wrócić w sobotę wieczorem i zrobić pranie - poza tym, że była wielkim politykiem i nadzieją lewicy, byłą też zwykłą kobietą" - dodaje.

>>> Cały świat przyjedzie na pogrzeb Kaczyńskiego