Prezes PiS oświadczył na konferencji prasowej poprzedzającej posiedzenie Rady, że nie chce mieć żadnych przywilejów, jeśli chodzi o zapoznawanie się z materiałami z czarnych skrzynek prezydenckiego samolotu Tu-154, który rozbił się 10 kwietnia pod Smoleńskiem.

Reklama

Według prezesa PiS, jako pierwsze z zapisami z czarnych skrzynek powinny zapoznać się rodziny ofiar i ich pełnomocnicy.

"To nie powinno być tak, żeby politycy mieli tutaj pierwszeństwo. Powtarzam, na pierwszym miejscu powinny być rodziny i ich pełnomocnicy" - podkreślił Kaczyński.

"Po tym jak z materiałami zapozna się Rada Bezpieczeństwa, zostaną one w ciągu kilku godzin upublicznione" - odpowiedział rzecznik rządu Paweł Graś.

"To bardzo źle się stało. Okazało się, że jako pierwsi z materiałami ważnymi dla rodzin ofiar, zapoznają się politycy" - stwierdził w TVN24 Mariusz Błaszczak z PiS.

Prezes PiS wyraził nadzieję, że pełnomocnik rodzin ofiar m.in. rodziny Kaczyńskich - mecenas Rafał Rogalski zostanie wpuszczony na posiedzenie RBN. Jak zaznaczył, oczekuje, że pełniący obowiązki prezydenta Bronisław Komorowski, który zwołał posiedzenie Rady, "uchyli dzisiaj drzwi Belwederu" Rogalskiemu. "Apeluję do pana marszałka o jego wpuszczenie" - oświadczył prezes PiS.

Mecenas Rogalski, który później przyjechał do Belwederu, nie został wpuszczony na posiedzenie RBN. "Uprawnienia rodzin do zapoznania się ze stenogramami na tym etapie nie będą miały miejsca" - powiedział Rogalski dziennikarzom, opuszczając Belweder.

Rzecznik rządu wyjaśnił, że mecenas Rogalski nie mógł wziąć udziału w posiedzeniu RBN, bo nie jest członkiem Rady.

Jarosław Kaczyński, informując, że nie weźmie udziału w posiedzeniu RBN, powiedział: "Ja w tym przedsięwzięciu uczestniczyć nie będę. Jestem gotów nawet w trakcie kampanii wyborczej uczestniczyć w spotkaniach RBN - które normalnie mają się odbywać się wedle regulaminu co dwa, trzy miesiące, no teraz są jakoś tak ciągle - jeśli one będą dotyczyły spraw, które odnoszą się do interesu setek tysięcy czy też milionów Polaków".

Kaczyński wyraził zadowolenie z przekazania Polsce zapisów z czarnych skrzynek prezydenckiego samolotu. Zaznaczył jednak, że oczekuje, by w Polsce znalazły się wszystkie materiały w oryginałach, także czarne skrzynki.

Prezes PiS podtrzymał zdanie, że śledztwo w sprawie katastrofy smoleńskiej powinno być prowadzone przez Polaków. "A w obecnej sytuacji to śledztwo nie może być w żadnym wypadku kopią śledztwa moskiewskiego. My mamy własne procedury, własne instytucje i to powinno być prowadzone w ten sposób" - podkreślił prezes PiS.