Dziennik Gazeta Prawana logo

Unijny komisarz ostrzega: Ceny energii będą wyższe przez bardzo długi czas

dzisiaj, 12:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Konflikt na Bliskim Wschodzie
Konflikt na Bliskim Wschodzie/PAP/EPA
Europa musi przygotować się na nową, trudną rzeczywistość. Unijny komisarz ds. energii, Dan Joergensen, ostrzega: niskie rachunki to już przeszłość. Konflikt na Bliskim Wschodzie wywołał szok, który pozostanie z nami na lata.

Unijny komisarz energii Dan Joergensen postawił sprawę jasno w wywiadzie dla "Financial Times". Ceny energii utrzymają się na wysokim poziomie przez bardzo długi czas. Europa mierzy się z trwałym szokiem, którego nie da się rozwiązać w kilka miesięcy.

Główną przyczyną problemów jest wojna na Bliskim Wschodzie. Zamknięcie cieśniny Ormuz przez Iran oraz ataki na infrastrukturę w Zatoce Perskiej zdestabilizowały rynek. Inwestorzy i rządy boją się o bezpieczeństwo dostaw, co natychmiast podbija ceny.

Czarne scenariusze

Chociaż Unia Europejska nie ogłosiła jeszcze kryzysu bezpieczeństwa dostaw, Bruksela już działa. Komisarz Joergensen podkreśla: Lepiej być przygotowanym niż potem żałować. Urzędnicy opracowują plany na najgorszy wypadek. Unia rozważa następujące kroki:

  • Racjonowanie paliwa: Ograniczenia mogą dotyczyć głównie oleju napędowego (diesla) oraz paliwa lotniczego.
  • Uwolnienie rezerw: Bruksela może nakazać wypuszczenie na rynek większej ilości ropy z zapasów awaryjnych.
  • Zmiany w prawie: Jeśli sytuacja się pogorszy, UE użyje nowych narzędzi legislacyjnych, by kontrolować rynek.

W najbliższych tygodniach będzie gorzej

Komisarz ostrzega, że w przypadku kluczowych produktów sytuacja pogorszy się w najbliższym czasie. Analizy unijne wskazują na przedłużający się charakter kryzysu. Kraje członkowskie muszą upewnić się, że posiadają odpowiednie zapasy, by przetrwać nadchodzące miesiące.

Deregulacja i import z USA

Bruksela szuka sposobów na zwiększenie ilości paliwa na rynku. Jednym z pomysłów jest poluzowanie przepisów. Mogłoby to pozwolić na większy import paliwa lotniczego z USA lub dodawanie większej ilości etanolu do benzyny samochodowej.

Tu jednak pojawia się problem techniczny. Europejskie i amerykańskie normy różnią się od siebie. Przykładowo, paliwo lotnicze w UE musi wytrzymać temperaturę -47°C, podczas gdy amerykański standard dopuszcza zamarzanie już przy -40°C. Na razie Unia nie zmienia tych zasad, ale komisarz przyznaje, że "rozważane są wszystkie możliwości".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj