Jak tłumaczył Łukasz Mejza, atak jest motywowany politycznie. Ma być skierowany przeciwko niemu, ale celem - jak dodał - jest rozbicie Zjednoczonej Prawicy. mówił Mejza.
Polityk zarzucił dziennikarzom, że opublikowali artykuły nie czekając na jego odpowiedzi. W ocenie Mejzy, autorów artykułów , a ich celem było.
Mejza stwierdził, że opozycja liczy na przejęcie władzy, stąd ataki na niego. - mówił wiceminister sportu.
Wiceminister sportu stwierdził też, że preludium ataków nastąpiło, gdy wsparł nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji. - - mówił. Przekonywał też, że wielokrotnie otrzymywał propozycje, . - - dodał.
Mejza oświadczył, że będzie bronił swojego dobrego imienia na drodze prawnej. - - poinformował.
Mejza przedstawił Tomasza Guzowskiego, który - jak opisują media - wspólnie z Mejzą założył firmę medyczną. Choruje on - jak mówił - na nieuleczalną chorobę genetyczną i skorzystał z terapii, która - zapewniał - przyniosła efekty. W trakcie konferencji prasowej przedstawił on przebieg swojej choroby. W pewnym momencie Guzowski, który przyjechał na wózku inwalidzkim, wstał i oświadczył: - .
"Życie jest brutalne" i "żenujący spektakl"
tak konferencję Mejzy skomentował wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki. Dodał, że czeka na informację służb w tej sprawie. - dodał Terlecki nawiązując do Tomasza Guzowskiego, towarzyszącego Mejzie podczas konferencji.
-- ocenił szef klubu KO Borys Budka, komentując środowe oświadczenie Łukasza Mejzy. - - stwierdził szef klubu Koalicji Obywatelskiej.
Jego zdaniem całkowitą odpowiedzialność za Mejzę ponoszą obecnie: prezes PiS Jarosław Kaczyński i premier Mateusz Morawiecki. - podkreślił Budka.
W jego ocenie Mejza może czuć się bezkarny, ponieważ dysponuje dwoma głosami w Sejmie (swoim i współpracującego z nim innego posła niezrzeszonego Zbigniewa Ajchlera). - ironizował Budka.
- Do czasu wyjaśnienia sprawy ja na jego miejscu zrzekłbym się stanowiska - powiedział z kolei lider Kukiz'15 Paweł Kukiz. Oświadczył, że jego konferencja Mejzy nie przekonała. - dodał.
- przyznał także lider Kukiz'15. - powiedział polityk. Ocenił, że nie wyklucza, że wiceminister może mieć rację, że medialny atak ma charakter polityczny.
Bez sekretariatu, bez sekretarki, żadnych podpisów
- mówili posłowie Lewicy Anita Kucharska-Dziedzic i Maciej Kopiec.
Jak poinformowali, są właśnie po kontroli poselskiej w Ministerstwie Sportu i Turystyki. Sprawdzali tam, czym zajmuje się wiceminister Łukasz Mejza i jak jego decyzje wpływają na budżet resortu. - mówiła Kucharska-Dziedzic. - dodała.
Jak mówiła, wiceminister Mejza nie ma też sekretariatu ani sekretarki, która byłaby w stanie umówić z nim spotkanie, ma tylko adres mailowy. -- podkreślała Kucharska-Dziedzic. - wymieniała. - oceniła.
Maciej Kopiec dodał, że wniosek z tego jest taki, że. - ocenił.
Kucharska-Dziedzic mówiła, że jeżeli Łukasz Mejza sugeruje, że będzie głosował ze Zjednoczoną Prawicą tylko, jeśli będzie wiceministrem, "to jest zaproszenie do korupcji politycznej". - podkreśliła. zaznaczyła posłanka Lewicy.
Firma Łukasza Mejzy
Pod koniec listopada Wirtualna Polska podała, że Mejza założył w przeszłości firmę medyczną, która miała się specjalizować w kosztownym leczeniu nowatorskimi metodami chorych na raka, Alzheimera czy Parkinsona. Jak twierdzi portal, Mejza miał osobiście przekonywać potencjalnych pacjentów, w tym dzieci, o skuteczności stosowanych przez firmę metod, które jednak zarówno w Polsce, jak i na całym świecie uznawane są za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny.
Na wiceministra spadła ostra krytyka ze strony ugrupowań opozycyjnych. O tym, że sprawa będzie wyjaśniona, zapewniali m.in. premier Mateusz Morawiecki oraz szef PiS Jarosław Kaczyński.
Sam Mejza zapowiedział, że treść artykułu WP będzie przedmiotem postępowań sądowych oraz że podjął kroki prawne, mające na celu ochronę jego dobrego imienia i reputacji.