Dziennik Gazeta Prawana logo

Obowiązkowe testy płci dla kobiet. Przepisy wejdą w życie 1 września

31 lipca 2025, 07:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Obowiązkowe testy płci dla kobiet. Przepisy wejdą w życie 1 września
Obowiązkowe testy płci dla kobiet. Przepisy wejdą w życie 1 września/shutterstock
Kobiety będą przechodzić obowiązkowe testy płci. Badaniom muszą się poddać wszystkie panie, które chcą wystąpić w lekkoatletycznych mistrzostwach świata w Tokio. Przepisy wprowadzone przez Międzynarodową federację (World Athletics) wejdą w życie od pierwszego września.

World Athletics chce chronić integralności sportu kobiecego

Zawodniczki będą musiały przejść test na obecność genu SRY, który ma na celu potwierdzenie płci biologicznej i jest przeprowadzany za pomocą wymazu z policzka lub próbki krwi. Przepis wejdzie w życie 1 września i dotyczy wszystkich zawodów rangi światowej, w tym mistrzostw świata.

Naszą filozofią w World Athletics jest ochrona i utrzymanie integralności sportu kobiecego. Mówimy na poziomie elitarnym, możesz startować z kobietami tylko wtedy, gdy jesteś biologicznie kobietą - tłumaczył szef lekkoatletycznej centrali Sebastian Coe, cytowany w komunikacie.

Koszt badania to 100 dolarów

Testy mają być przeprowadzane przez federacje krajowe. Według World Athletics, które pokryje koszty badania do wysokości 100 dolarów, po pobraniu próbki jej analiza trwa od jednego do dwóch tygodni, w zależności od kraju i laboratorium, które zajmuje się badaniem. Test SRY jest niezwykle dokładny, a ryzyko fałszywie negatywnego lub fałszywie pozytywnego wyniku jest niezwykle małe – przekazała federacja.

Wprowadzenie obowiązkowych testów to pokłosie sprawy Caster Semenyi, która budzi kontrowersje od 2009 roku, gdy pochodząca z RPA biegaczka jako nastolatka wywalczyła w Berlinie złoty medal mistrzostw świata na 800 m.

Semenya zaskarżyła wprowadzone przepisy

Trzy tygodnie temu Izba Wielka Europejskiego Trybunału Praw Człowieka (ETPCz) podtrzymała orzeczenie z 2023 roku, zgodnie z którym apelacja Semenyi do Szwajcarskiego Trybunału Federalnego przeciwko przepisom zakazującym jej startów w zawodach nie została należycie rozpatrzona. Zawodniczka zaskarżyła wprowadzone World Athletics przepisy, które zmusiły dwukrotną mistrzynię olimpijską i inne zawodniczki, u których stwierdzono różnice w rozwoju płciowym do sztucznego obniżania naturalnie wysokiego poziomu testosteronu. Semenya odmówiła przyjmowania leków i skierowała sprawę na drogę prawną. Międzynarodowy Trybunał Arbitrażowy ds. Sportu (CAS) w Lozannie uznał, że federacja miała prawo wprowadzić takie przepisy, stąd apelacja biegaczki z RPA do sądu powszechnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj