Pożar w kurorcie w Szwajcarii. Wśród rannych jest Polak

Komendant lokalnej policji Frederic Gisler poinformował że wśród rannych w pożarze w Crans-Montanie jest obywatel Polski. Polskie Radio dowiedziało się, że MSZ weryfikuje tę informację.

Reklama

Frederic Gisler przekazała, że rannych jest 119 osób, a 113 z nich udało się ostatecznie zidentyfikować. W przypadku sześciu pozostałych osób identyfikacja wciąż trwa. Wśród tych, którzy zostali formalnie zidentyfikowani jest 71 obywateli Szwajcarii, 14 Francuzów, 11 Włochów, czterech Serbów oraz Bośniak, Belg, Luksemburczyk, Polak i Portugalczyk.

Pożar w szwajcarskim kurorcie. Co dokładnie się stało?

Sylwestrowa zabawa została przerwana przez pożar. Wybuchł on w kurorcie w szwajcarskiej miejscowości Crans-Montana o godz. 1.30. Akcja ratunkowa trwała trzy godziny. W pożarze zginęło co najmniej 47 osób. Jak wynika ze wstępnych ustaleń przyczyną pożaru były zimne ognie trzymane zbyt blisko sufitu w klubie.

Szpitale w dziewięciu szwajcarskich miastach pracują na najwyższych obrotach. Możliwe, że część rannych trafi do Włoch. Południowy sąsiad Szwajcarii zgłosił gotowość medycznej pomocy. W nadchodzących dniach, priorytetem będzie ustalenie tożsamości osób, które zginęły. Chcemy jak najszybciej ich ciała wydać rodzinom. To zajmie kilka dni – zapowiedział szef policji kantonu Valais, Frédéric Gisler.

Reklama

Pożar w szwajcarskim kurorcie. Donald Tusk zadeklarował pomoc

Donald Tusk zamieścił w sieci wpis. "Wyrazy najgłębszego współczucia dla rodzin i bliskich ofiar pożaru w Crans-Montanie" - napisał szef rządu. Poinformował, że "Szwajcaria i kanton Valais mogą liczyć na polską solidarność". "Jesteśmy gotowi, na prośbę Szwajcarii, do udzielenia specjalistycznej opieki medycznej dla 14 poszkodowanych w polskich szpitalach" - czytamy.