Ambasador Niemiec zapowiedział, że już latem niemieccy żołnierze-saperzy pojawią się w Polsce, by pomagać przy budowie fortyfikacji na granicy wschodniej. Najpóźniej od lata będziemy mieć na miejscu także niemieckich żołnierzy - saperów, którzy będą pomagać przy budowie "Tarczy Wschód". Inną ważną decyzją była oczywiście ta dotycząca systemów antydronowych. Osobiście uważam, że możemy zrobić jeszcze więcej, szczególnie jeśli chodzi o współpracę przemysłową między Niemcami a Polską. Drzemie tu wciąż ogromny potencjał - mówił Miguel Berger w WP.
Ambasador Niemiec: Europa musi stać się suwerenna
Jego zdaniem wspólna obrona i inwestycje w infrastrukturę - mosty, drogi, kolej - mają sprawić, że w razie zagrożenia pomoc dla wschodniej flanki dotrze na czas. Podkreślił, że świat się zmienia, a to oznacza, że my w Europie musimy w znacznie większym stopniu i szybciej, niż zakładaliśmy, zacząć polegać na własnych siłach.
Zdaniem ambasadora, w naszym żywotnym interesie leży utrzymanie NATO i zatrzymanie Amerykanów w Sojuszu. Musimy jednak zadbać o to, by Europa stała się suwerenna w każdym aspekcie: od gospodarki i technologii cyfrowych, po konsekwentną budowę własnego przemysłu obronnego - powiedział.
Ambasador o nowej wizji bezpieczeństwa w Europie
Przedstawił nową wizję bezpieczeństwa, która wynika z tego amerykańska obecność w Europie będzie prawdopodobnie mniejsza. Według dyplomaty lekarstwem na niepewne czasy ma być zacieśnienie współpracy najsilniejszych państw UE, w którym to gronie Polska odgrywa dziś kluczową rolę. Myślę, że wszyscy już zrozumieliśmy, iż prawdopodobnie nie będzie już powrotu do relacji, jakie znaliśmy przez pierwsze 80 lat od zakończenia II wojny światowej. To oznacza, że my w Europie musimy teraz naprawdę intensywnie pracować nad naszymi własnymi tematami - podkreślił Miguel Berger.
Jego zdaniem, by uniknąć paraliżu decyzyjnego w Brukseli, najsilniejsze państwa, czyli Niemcy, Francja, Polska, Włochy, Hiszpania i Niderlandy powinny tworzyć format współpracy, który błyskawicznie sfinansuje zbrojenia i wzmocni przemysł. Namawiał do ściślejszej współpracy przemysłowej Polski i Niemiec. Dziś większość środków płynie do USA i Korei, a my potrzebujemy wspólnych projektów typu joint venture, tworzenia miejsc pracy i know-how tutaj, w Europie - mówił.
Co ambasador robił w Sejmie?
Wyjaśnił także po co przyszedł na obrady Sejmu, w czasie gdy procedowany był program unijnych pożyczek na wzmacniania obronność SAFE. Wraz z innymi ambasadorami znajdowałem się na trybunie dla gości, aby wesprzeć ministrę Katarzynę Kotulę podczas przedstawiania inicjatywy ustawodawczej o statusie osoby najbliższej. Nie można mówić o nadzorowaniu debaty SAFE. Jednak z zainteresowaniem śledziłem tę dyskusję - tłumaczył.
Powtórzył także wyjaśnienie, dlaczego Niemcy nie partycypują w SAFE. Niemcy nie korzystają ze środków w ramach SAFE, bo rating AAA pozwala nam na zaciąganie korzystnych kredytów. Ale 19 państw UE chce skorzystać z tych pieniędzy, bo widzą w tym możliwość szybkiego dostępu do niezbędnych środków - powiedział ambasador.