Dziennik Gazeta Prawana logo

Sensacyjne odkrycie Polaków na Cyprze. Archeolodzy mówią o rewelacji

11 marca 2026, 05:23
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
ARCHEOLOGDZY
Sensacyjne odkrycie Polaków na Cyprze. Archeolodzy trafili na skarb z II w. p.n.e./Shutterstock
Fragmenty amfory do transportu wina, datowanej na II w p.n.e., odnaleźli polscy archeolodzy w starożytnych ruinach cypryjskiego Pafos. Odkrycie to potwierdza, że odsłaniane przez nich domostwo pochodzi z czasów hellenistycznych, jest więc jednym z najstarszych zabudowań w Pafos.

W starożytności Cypr znajdował się najpierw na granicy wpływów bliskowschodnich i egipskich, a od II tysiąclecia p.n.e. - w obrębie cywilizacji greckiej. Olbrzymi wpływ na rozwój cywilizacyjny wyspy miały miasta portowe, w tym Nea Pafos. To prężne miasto powstało pod koniec IV wieku p.n.e. Z biegiem czasu stało się głównym ośrodkiem administracyjnym i politycznym hellenistycznego, a następnie rzymskiego Cypru.

Polscy archeolodzy historię Pafos odkrywają już ponad 60 lat. Obecnie pracują tam naukowcy z Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Jagiellońskiego. Połączoną ekspedycją kieruje prof. Ewdoksia Papuci-Władyka.

W ostatnich latach naukowcy prowadzą badania m.in. na zachodnim krańcu miasta. Uchwyciliśmy tam dość dobrze zachowany narożnik, prawdopodobnie domu mieszkalnego. To znalezisko okazało się bardzo interesujące, bo materiał ceramiczny, który znajdujemy w tym wykopie, wskazywał, że mogła być to pozostałość z późnego okresu hellenistycznego - powiedziała PAP prof. Ewdoksia Papuci-Władyka.

Sensacyjne odkrycie Polaków na Cyprze. Archeolodzy mówią o rewelacji

Jak tłumaczy szefowa ekspedycji, ponieważ miasto to rozwijało przez setki lat - od IV w. p.n.e., to najwcześniejsza zabudowa z okresu hellenistycznego najczęściej jest przykryta przez późniejszą zabudowę rzymską. - Dodatkowo ta najwcześniejsza zabudowa nie zachowywała się, bo miasto często nawiedzały trzęsienia ziemi. Cypr jest położony w rejonie o dużej aktywności sejsmicznej. Nierzadko mieszkańcy na tych ruinach wznosili więc kolejne budowle, wykorzystując częściowo to, co się zachowało. Architektura, którą najczęściej oglądamy na Cyprze, to przede wszystkim pozostałości z czasów rzymskich. To, że natrafiliśmy na fragmenty budowli, które mogą być datowane na okres hellenistyczny, jest więc rewelacją. Tak dobrze zachowanych murów z okresu hellenistycznego nie ma w skali całego miasta - dodała.

W pozostałościach budowli archeolodzy już w poprzednich sezonach znajdowali fragmenty ceramiki, która wskazywała, że odkryte ruiny mogą pochodzić z okresu późnohellenistycznego. W zakończonym sezonie znaleźli kolejne. To przede wszystkim fragmenty ceramiki stołowej, która służyła jako zastawa do serwowania i spożywania posiłków oraz napojów. Są też amfory, w których transportowano najczęściej wino i oliwę.

W okresie hellenistycznym amfory sprowadzane były do Pafos przede wszystkim z wyspy Rodos. Amfory rodyjskie bardzo często mają stempel urzędnika, który nadzorował na przykład ilość wina w amforze lub też inne procesy. Taki stempel z imieniem urzędnika bardzo dobrze nadaje się do ustalenia daty. Znaleziona przez nas amfora datowana jest około 117 r. p.n.e. Możemy więc powiedzieć z dużą pewnością, że te pozostałości, które odkryliśmy, pochodzą z II-I w. p.n.e. - wskazała prof. Papuci-Władyka.

W Pafos znajdowane są amfory nie tylko z Rodos, ale też z wysp Kos, Thassos, Lewantu, wybrzeża Morza Czarnego i innych ośrodków. Dzięki temu naukowcy wiedzą, że wymianę handlową miejscowi prowadzili z całym obszarem Egei, czyli Morza Egejskiego oraz innych regionów, z których sprowadzano również oliwę i inne produkty.

W Pafos odkrywane są pozostałości hellenistyczne, ale zwykle to mozaiki, terakoty, ceramika, lampki. - Obiekty architektoniczne mamy zachowane w miejscowościach takich, jak Kourion czy Amathus a także w Salaminie, czyli w części Cypru okupowanej przez Turcję. Natomiast w Pafos zachowały się nieliczne elementy z okresu hellenistycznego, ale nie ma tego dużo, a to co jest, jest słabo zachowane. Dlatego cieszymy się, że mamy tak znaczące pozostałości w naszym wykopie w Pafos, które może zmienią obraz początków architektury hellenistycznej na Cyprze - zaznaczyła archeolożka.

Badania w tym miejscu Polacy poprowadzą również w kolejnych sezonach. Zamierzają wyeksponować jak największą część odkrytego budynku, który prawdopodobnie był domem mieszkalnym. Jest tam też bardzo interesująca pozostałość. Od poziomu ulicy, odkryliśmy pod domem dużą jamę czy podziemną komorę. Prawdopodobnie była to cysterna, czyli specjalna struktura, która służyła do gromadzenia wody, bo w Pafos i na całym Cyprze od zawsze był problem z wodą. W związku z tym już w starożytności gromadzono tam deszczówkę i robiono zapasy - opisała archeolożka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj