Polska ma być największym beneficjentem unijnego programu - polski rząd będzie mógł skorzystać z ok. 43,7 mld euro (prawie 200 mld zł.) w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność. Według deklaracji rządu, 89 proc. środków z SAFE ma trafić do polskich firm zbrojeniowych. Pieniądze mają zostać przeznaczone na realizację potrzeb wojska, wsparcie Policji i Straży Granicznej oraz ochronę cyberprzestrzeni. Kontrakty finansowane z programu SAFE mają być zrealizowane do 2023 r.

Prezydent się waha

Prezydent ma czas na podjęcie decyzji ws. ustawy wdrażającej program SAFE do 20 marca. Nawrocki wielokrotnie mówił, że jego wątpliwości budzi kwestia warunkowości wypłaty środków.

Reklama

Propozycja prezydenta - „polski SAFE 0 proc.”

W ubiegły piątek szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki, informując o zaproszeniu premiera i szefa MON do Pałacu Prezydenckiego, podkreślił, że termin spotkania został wyznaczony przed rozpoczęciem najbliższego posiedzenia Sejmu, aby była możliwość uchwalenia zmian ustawowych. Posiedzenie Sejmu rozpocznie się w środę i ma potrwać do piątku. Propozycja programu "polski SAFE 0 proc." ma być - według prezydenta i prezesa NBP - korzystną i efektywną alternatywą finansowaną z pomocą NBP dla unijnego programu SAFE. Prezydent przekonywał, że "SAFE 0 proc." ma zagwarantować 185 mld zł, które „nie będą wiązać się z kredytem, zmianą sytuacji w UE, będą miały potrzebną polskim siłom zbrojnym elastyczność w wyborze sprzętu”.