Pożar w kurorcie w Szwajcarii. Akcja ratunkowa trwała trzy godziny
Sylwestrowa zabawa została przerwana przez pożar. Wybuchł on w kurorcie w szwajcarskiej miejscowości Crans-Montana o godz. 1.30. Akcja ratunkowa trwała trzy godziny.
Dobę po tragedii hipotez dotyczących tego, co stało się w barze La Constellacion jest kilka. Przyczyny pożaru wciąż ustala prokuratura, która podkreśla, że na razie nikt nie jest podejrzany.
Pożar w kurorcie w Szwajcarii. Identyfikacja ofiar może potrwać
Szpitale w dziewięciu szwajcarskich miastach pracują na najwyższych obrotach. Możliwe, że część rannych trafi do Włoch. Południowy sąsiad Szwajcarii zgłosił gotowość medycznej pomocy. W nadchodzących dniach, priorytetem będzie ustalenie tożsamości osób, które zginęły. Chcemy jak najszybciej ich ciała wydać rodzinom. To zajmie kilka dni – zapowiedział szef policji kantonu Valais, Frédéric Gisler.
MSZ wydał komunikat. Czy wśród ofiar są Polacy?
MSZ wydało komunikat, z którego wynika, że wśród ofiar pożaru nie ma Polakow. Na razie są to wstępne informacje.
"W związku z pożarem w Crans-Montana, szwajcarskim kurorcie, Ambasada RP w Bernie pozostaje w kontakcie z lokalnymi służbami – policją oraz ratownikami medycznymi – a także z placówkami konsularnymi innych państw. Na tę chwilę nie posiadamy informacji, aby wśród poszkodowanych byli obywatele Polski. Sytuacja jest monitorowana na bieżąco" - napisał rzecznik MSZ Łukasz Wiewiór w mediach społecznościowych.
Udostępnił też wpis polskiej ambasady w Szwajcarii: "Ambasada monitoruje sytuację w Crans-Montana. Jeśli jesteś obywatelem RP i potrzebujesz pomocy konsularnej, zadzwoń pod numer konsula dyżurnego +41 798 211 315".
Pożar w szwajcarskim kurorcie. Donald Tusk zadeklarował pomoc
Donald Tusk zamieścił w sieci wpis. "Wyrazy najgłębszego współczucia dla rodzin i bliskich ofiar pożaru w Crans-Montanie" - napisał szef rządu. Poinformował, że "Szwajcaria i kanton Valais mogą liczyć na polską solidarność". "Jesteśmy gotowi, na prośbę Szwajcarii, do udzielenia specjalistycznej opieki medycznej dla 14 poszkodowanych w polskich szpitalach" - czytamy.