Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe śledztwo IPN. Zbada zbrodnie popełnione na Polkach w Ravensbrueck

10 marca 2017, 13:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Były niemiecki obóz koncentracyjny Ravensbrueck
Były niemiecki obóz koncentracyjny Ravensbrueck/Shutterstock
IPN rozpocznie pod koniec marca śledztwo dotyczące głównego obozu kobiecego w Ravensbrueck. Podczas II wojny światowej przebywało w nim blisko 40 tys. polskich więźniarek, na których dokonywano pseudomedycznych eksperymentów.

- wyjaśnia naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie, prokurator Marek Rabiega.

- zaznaczył.

Prokurator wyjaśnił, że . Rabiega dodał, że śledztwa dotyczące podobozów będę wszczynane sukcesywnie.

9960793-byly-niemiecki-oboz-koncentracyjny.jpg
Były niemiecki obóz koncentracyjny Ravensbrueck

W styczniu br. IPN podjął śledztwo w sprawie głównego obozu męskiego. Było ono wcześniej prowadzone przez Główną Komisję Badań Zbrodni Hitlerowskich w Polsce i zostało ono zawieszone w maju 1975 r. Jak wyjaśniali śledczy, dotyczyć ono będzie Celem pracy prokuratora jest wskazanie możliwie pełnej liczby osób wymordowanych i pokrzywdzonych, a także ustalenie członków załogi obozu w Ravensbrueck.

W ramach prowadzonego dochodzenia ustalane są wszystkie fakty dotyczące szeroko pojętej zbrodni nazistowskiej dotyczącej obywateli Polski, jak i innych państw.

W obozie koncentracyjnym w Ravensbrueck przebywało blisko 40 tys. polskich więźniarek, to m.in. na nich dokonywano pseudomedycznych eksperymentów, czy sterylizacji. Obóz przeżyło ok. 8 tys. polskich więźniarek. W podobozach Ravensbrueck umieszczono także ok. 20 tys. mężczyzn i ok. tys. dziewcząt.

Wśród ponad 130 tys. kobiet i dzieci w Ravensbrueck uwięzionych było wiele Polek z Armii Krajowej, trafiły tam m.in. uczestniczki powstania warszawskiego. Masowe egzekucje przeprowadzano w obozie głównie na polskich uczestniczkach ruchu oporu i Żydówkach. Przetrzymywano tam m.in. przyjaciółkę Jana Pawła II dr Wandę Półtawską i znaną aktorkę filmową i teatralną Zofię Rysiównę.

Po wojnie przed Trybunałem Norymberskim postawiono część strażniczek i funkcyjnych z obozu, a także lekarzy, którzy prowadzili na więźniarkach eksperymenty. Część z nich skazano na karę śmierci i wykonano wyroki. Jednak osoby skazane na długoletnie więzienie, w tym także dożywotnie, zostały zwolnione za dobre sprawowanie około 1950 r. Wielu lekarzy eksperymentujących na ludziach uzyskało również od niemieckich władz zgodę na wykonywanie swojego zawodu już w latach 50.

W 1959 r. utworzono Muzeum - Miejsce Pamięci Ravensbrueck. W 1995 r., w związku z rocznicą 50-lecia wyzwolenia obozu, polskie więźniarki i ofiary eksperymentów starały się o umieszczenie tablicy upamiętniającej ich martyrologię. Niemieckie władze placówki odmówiły. Tablicę udało się umieścić w Ravensbrueck rok później.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj