Dziennik Gazeta Prawana logo

Czerwony Październik za niemieckie marki. Oto autorzy sukcesu rewolucji

3 listopada 2017, 13:43
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Lenin
Lenin/Shutterstock
Za sukces rewolucji październikowej, od której mija właśnie 100 lat, odpowiadają dwie osoby: Aleksander Parvus i Aleksander Kiereński. Pierwszy doprowadził do sfinansowania bolszewików przez niemiecki rząd, drugi – uniewinnił ich od zarzutu zdrady.

Aleksander Parvus był człowiekiem olbrzymich rozmiarów – i to zarówno w przenośni, jak i dosłownie. Prawie dwa metry wzrostu, niemal tyle samo w pasie.– tak opisał go Artur Siefeldt, estoński socjalista. Mimo postury sugerującej ociężałość Parvus był jednym z najinteligentniejszych ludzi swojego pokolenia, choć jego geniusz objawiał się jak na socjalistę osobliwie, bo w talencie do czysto kapitalistycznego robienia pieniędzy. Choć słowo "czysto" nie najlepiej oddaje charakter jego interesów.

W młodości był krewkim rewolucjonistą. Za udział w rewolucji 1905 r. został zesłany na Sybir, z którego szybko uciekł. Niemcy, w których się schronił, nie były dla niego znacznie bezpieczniejszym miejscem. Jeszcze przed rewolucją zdążył zrobić tu pierwszy w życiu przekręt finansowy, który dotknął środowisko socjalistów. Środowisko, z którego się wywodził i w którym jako błyskotliwy doktor filozofii był już znaczącym autorytetem, m.in. dla Lwa Trockiego. Parvus zauważył, że rosyjscy pisarze nie otrzymują honorariów za książki wydawane na Zachodzie, więc wspólnie z Julianem Marchlewskim założył wydawnictwo reprezentujące ich interesy. Pomysł był dobry i wkrótce zaczął przynosić zyski, których jednak autorzy – m.in. Maksim Gorki – o mały włos nigdy by nie zobaczyli. Parvus bowiem nagle rozpłynął się wraz gotówką, zaś rachunki musieli uregulować jego partyjni towarzysze.

Nic też dziwnego, że kiedy w 1915 r. w Bernie Parvus odwiedził Włodzimierza Lenina i złożył propozycję sfinansowania rosyjskiej rewolucji, ten w pierwszej chwili przyjął go z pogardą i pomoc odrzucił. Ale Parvus miał jeden mocny argument – niemal nieograniczone środki finansowe. Był już wówczas milionerem, który dorobił się na handlu bronią z Turcją. Lenin domyślał się, że za takim sposobem zdobycia fortuny muszą iść koneksje polityczne oznaczające dostępność fortuny jeszcze większej. Parvus zresztą wcale tego przed nim nie ukrywał. Wspomniał Leninowi o swojej styczniowej rozmowie z niemieckim ambasadorem w Konstantynopolu Konradem von Wangenheimem i złożonej mu propozycji „rozsadzenia Rosji od środka”. Nadmienił o słowach sekretarza stanu Gottlieba von Jagowa: „Dla poparcia rewolucyjnej propagandy w Rosji potrzebne będą dwa miliony marek”.

To nie były informacje, które Lenin mógłby zlekceważyć. Wiedział, że Niemcy już od dawna, choć nie w tak oczywisty sposób, wspierały rosyjskie nastroje rewolucyjne, choćby co roku przeznaczając olbrzymie sumy na manifestacje upamiętniające krwawą niedzielę, która rozpoczęła rewolucję 1905 r. I choć obaj byli skrajnie innymi osobowościami – Lenin ascetą, Parvus sybarytą – to obaj byli też cynikami. Lenin zdawał sobie sprawę, że pod powierzchownością tłustego milionera wciąż tkwi człowiek z obsesją rewolucji. Wiedząc to, mógł zaufać Parvusowi. Przyjął propozycję i niemieckie pieniądze popłynęły do jego kieszeni szerokim strumieniem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj