Dziennik Gazeta Prawana logo

Zaskakująco szybka kariera i kontrowersyjne decyzje w MSZ. 75 lat temu zmarł Józef Beck

5 czerwca 2019, 07:54
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Józef Beck podczas spotkania z Adolfem Hitlerem
Józef Beck podczas spotkania z Adolfem Hitlerem/PAP Archiwalny
75 lat temu, 5 czerwca 1944 r., w Stanesti-Chirulesti w Rumunii zmarł Józef Beck, legionista, jeden z najbliższych współpracowników marszałka Józefa Piłsudskiego. Jako minister spraw zagranicznych w latach 1932-1939 obciążany był współodpowiedzialnością za katastrofę wrześniową Polski.

Józef Beck był blisko trzydzieści lat młodszy od Piłsudskiego (rówieśnikiem Marszałka był ojciec Becka), ale obaj byli sobie bardzo bliscy jeszcze od lat poprzedzających wybuch I wojny światowej. Poznali się przypadkiem w Zakopanem i – jak pisze biograf ministra, Ludwik Malinowski – "[Piłsudski] od początku zrobił na nim wielkie wrażenie, od tej pory stał się jego największym nauczycielem i szefem". W opinii tej Beck utwierdził się, walcząc w Legionach, choć jednocześnie on sam coraz bardziej rósł w oczach Piłsudskiego. Musiał być też zdolnym oficerem, bo nie tylko dosłużył się stopnia porucznika, ale wysyłany był również do Moskwy i Kijowa w celu organizowania tam struktur Polskiej Organizacji Wojskowej.

Po odzyskaniu niepodległości został wezwany przez Naczelnika do Warszawy i od tego momentu rozpoczyna się jego zaskakująco szybka kariera. Najpierw otrzymał wysokie stanowisko w wywiadzie wojskowym, następnie brał udział w delegacjach do Budapesztu i Brukseli, wreszcie, po zaledwie trzech latach, został mianowany attaché wojskowym w Paryżu. Gdy Piłsudski w 1923 r. wycofał się na chwilę z życia politycznego do Sulejówka, Beck także został z niego wycofany i pracował jako buchalter w banku. Ministrem spraw zagranicznych został 2 listopada 1932 r., w młodym jak na to stanowisko wieku – 38 lat.

Urząd szefa MSZ pełnił końca września 1939 r., zasiadając również w Senacie. Jako minister pozostawał wierny przekonaniu marszałka Piłsudskiego, iż Polska powinna utrzymywać równowagę w stosunkach z Moskwą i Berlinem. Podobnie jak on był przeciwnikiem udziału Rzeczypospolitej w układach zbiorowych, które ograniczały według niego swobodę polskiej polityki.

Kierując dyplomacją podpisał m.in. w 1934 r. polsko-niemiecką deklarację o niestosowaniu przemocy, która była jednym z członów polityki równowagi między Rosją a Niemcami, która - jak się okazało - ponosiła fiasko. Wiceminister spraw zagranicznych Jan Szembek w grudniu 1938 r. zauważał, że głównym założeniem całej polityki niemieckiej wobec Polski jest doprowadzenie do sytuacji, w której Warszawa stanie się "naturalnym sojusznikiem" Berlina w przyszłej wojnie ze Związkiem Sowieckim.

Duży wpływ na bieg stosunków polsko-niemieckich miały dwa spotkania w początku stycznia 1939 r. Becka z führerem III Rzeszy Adolfem Hitlerem oraz szefem jej MSZ Joachimem von Ribbentropem. Niemal natychmiast po powrocie Becka do Warszawy, na Zamku Królewskim w Warszawie zorganizowano poufne spotkanie z udziałem prezydenta Ignacego Mościckiego, marszałka Edwarda Rydza-Śmigłego i ministra Józefa Becka. Przedstawiona tego dnia konkluzja szefa dyplomacji stała się faktyczną podstawą polskiej polityki zagranicznej na kolejne miesiące: "Jeśli Niemcy będą podtrzymywać nacisk w sprawach dla nich drugorzędnych, [takich jak] Gdańsk i autostrada, to nie można mieć złudzeń, że grozi nam konflikt w wielkim stylu, a te obiekty są tylko pretekstem. […] Chwiejne stanowisko z naszej strony prowadziłoby nas w sposób nieunikniony na równię pochyłą, kończącą się utratą niepodległości i rolą wasala Niemiec. […] Jako podstawa naszej polityki przyjęta została stanowczość przy zachowaniu spokoju i wyraźnym określeniu, w każdej poszczególnej sprawie granicy między prowokacją a naszym non possumus".

W sytuacji narastającego zagrożenia ze strony III Rzeszy przyjął gwarancje brytyjskie ogłoszone 31 marca 1939 r. Na początku kwietnia tego roku, w czasie jego wizyty w Londynie, zostały one przekształcone w obustronne zobowiązania (polsko-brytyjski układ sojuszniczy zawarto w Londynie 25 sierpnia 1939 r.). Wkrótce do brytyjskich gwarancji przyłączyła się również Francja.

5 maja 1939 r. minister J. Beck wygłosił w Sejmie słynne przemówienie będące reakcją na wypowiedzenie przez Adolfa Hitlera niemiecko-polskiego paktu o nieagresji. Odnosząc się w nim do kwestii niemieckich żądań pytał: "(...) z chwilą, kiedy po tylokrotnych wypowiedzeniach się niemieckich mężów stanu, którzy respektowali nasze stanowisko i wyrażali opinie, że

Swoje wystąpienie zakończył słowami: "Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną. Nasza generacja, skrwawiona w wojnach, na pewno na okres pokoju zasługuje. Ale pokój, jak prawie wszystkie sprawy tego świata, ma swoją cenę wysoką, ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna: tą rzeczą jest honor".

Przemówienie wywołało długotrwałą owację posłów. Entuzjastycznie przyjęło je również polskie społeczeństwo.

Prof. Andrzej Garlicki w książce "Historia 1815-1939. Polska i świat" podkreślał, iż minister J. Beck przyjmował to podniecenie społecznych nastrojów z dystansem: "Walił się bowiem oto jeden z filarów jego polityki zagranicznej - poprawne stosunki z Niemcami. Otrzymywał wprawdzie poparcie brytyjskie dla stanowczej wobec III Rzeszy polityki, ale Wielka Brytania była daleko, a Niemcy blisko. Beck wciąż jeszcze miał nadzieję, że Hitler nie zdecyduje się na rozpętanie wojny.(...) Nie wiedział, że decyzje już zapadły. 3 kwietnia Hitler wydał rozkaz, że przygotowania do ataku na Polskę, czyli plan noszący kryptonim Fall Weiss, mają być zakończone do 1 września".

Po napaści Niemiec na Polskę oraz sowieckiej agresji, w nocy z 17 na 18 września 1939 r. minister J. Beck wraz z rządem przekroczył granicę Rumunii. Internowany przez władze rumuńskie, przebywał w Slanic Moldovana, Braszov oraz we wsi Snagor pod Bukaresztem.

Klęska państwa w 1939 r. w dużej mierze zaważyła na późniejszych ocenach polityki Józefa Becka. Krytyka polskiej dyplomacji opierała się na założeniu, że popełnione przez MSZ błędy zadecydowały o rozbiorze państwa. Jak zauważają historycy pozostaje otwartym pytanie, czy możliwe było, w ówczesnej sytuacji politycznej, prowadzenie polityki zagranicznej w innym kierunku, np. dokonanie radykalnego zwrotu, jakim byłoby sprzymierzenie z III Rzeszą i wspólne wystąpienie przeciw ZSRS lub przyjęcie oferty sowieckiej "pomocy".

W październiku 1940 r. podjął nieudaną próbę ucieczki. Następnie od listopada 1940 r. do kwietnia 1943 r. przetrzymywany był w Bukareszcie.

Ostanie trzy miesiące życia spędził we wsi Stanesti-Chirulesti położonej niedaleko rumuńskiej stolicy. Chory na gruźlicę zmarł 5 czerwca 1944 r. Pochowany został w wojskowej części cmentarza prawosławnego w Bukareszcie.

W 1991 r. jego prochy sprowadzone zostały do Polski i złożone na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie.

Józef Beck odznaczony był m.in.: Orderem Orła Białego, Virtuti Militari V kl., Polonia Restituta I i IV kl., Krzyżem Niepodległości z Mieczami, trzykrotnie Krzyżem Walecznych oraz Złotym Krzyżem Zasługi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj