W drugiej połowie września na terenie Westerplatte rozpoczęły się piąte już badania prowadzone przez zespół archeologów z Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku w Gdańsku. W ostatnich dniach września archeolodzy poinformowali o znalezieniu szczątków dwóch osób. Wyjaśniali, że m.in. przedmioty znalezione w pobliżu szkieletów a także widoczne na kościach ślady po obrażeniach wskazują, że z bardzo dużym prawdopodobieństwem są to szczątki polskich żołnierzy, którzy zginęli w czasie walk o Wojskową Składnicę Tranzytową.

W czwartek, na konferencji prasowej zorganizowanej na terenie Westerplatte wiceminister kultury Jarosław Sellin poinformował o odkryciu szczątków kolejnej - trzeciej już osoby. Także w tym wypadku przedmioty znalezione przy szkielecie wskazują, że natrafiono na szczątki polskiego żołnierza. Kierujący badaniami archeologicznymi Filip Kuczma poinformował na konferencji, że - poza trzema szkieletami (jeden z nich był niekompletny), znaleziono też około 260 złożonych chaotycznie w ziemi kości. Zarówno szkielety, jak i pozostałe znalezione ludzkie szczątki zostaną zbadane z nadzieją na ustalenie tożsamości zmarłych.

Prowadzone przez Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 roku (jest ono oddziałem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku) prace na terenie Westerplatte są pierwszymi kompleksowymi badaniami archeologicznymi tego terenu. Ich celem jest przebadanie możliwie największego obszaru dawnej składnicy wojskowej. Po przeprowadzeniu prac Muzeum chce utworzyć na tym terenie placówkę prezentującą historię miejsca i przebieg walk, jakie rozegrały się tu we wrześniu 1939 r.

Polska składnica wojskowa zaczęła funkcjonować na Westerplatte w 1926 r., ale moment ten poprzedziły kilkuletnie przygotowania, w tym przebudowa obiektów, które od XIX wieku służyły kuracjuszom wypoczywającym na terenie półwyspu oraz budowa dodatkowych magazynów i linii kolejowej. W latach 30. system obronny na Westerplatte został rozbudowany. Powstało wówczas m.in. pięć wartowni oraz nowoczesny budynek koszar.

1 września 1939 r. o godzinie 4.48 Westerplatte zostało zaatakowane wystrzałami z niemieckiego pancernika "Schleswig-Holstein". Oddziały polskie przez siedem dni broniły placówki przed atakami z morza, lądu i powietrza. Według różnych źródeł, gdy wybuchły walki, w polskiej składnicy przebywało 210-240 Polaków. W walkach poległo co najmniej 15 polskich żołnierzy, około 30 zostało rannych. Liczbę zabitych po stronie niemieckiej szacuje się na 50 żołnierzy, rannych - na około 120.