Dziennik Gazeta Prawana logo

Nietrzeźwy żołnierz oddał kilkadziesiąt strzałów w kierunku cywilów. Usłyszał poważne zarzuty

2 stycznia 2025, 15:55
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Żołnierz
Nietrzeźwy żołnierz oddał kilkadziesiąt strzałów w kierunku cywilów. Usłyszał poważne zarzuty/ShutterStock
25-letni żołnierz usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa, gróźb karalnych oraz przekroczenia uprawnień po tym, jak będąc pod wpływem alkoholu, oddał strzały w kierunku cywilnego samochodu w Mielniku (woj. podlaskie). Prokuratura zapowiedziała złożenie wniosku o tymczasowy areszt.

Do zdarzenia doszło w środę, gdy nietrzeźwy żołnierz oddał kilkadziesiąt strzałów w stronę samochodu, którym podróżowały dwie osoby. Na szczęście nikt nie odniósł obrażeń.

Zarzuty i nadzór śledztwa

Jak poinformował rzecznik stołecznej prokuratury Piotr Antoni Skiba, śledztwo prowadzi dział ds. wojskowych Prokuratury Rejonowej Białystok-Północ, podlegający Prokuraturze Okręgowej w Warszawie. Oprócz cywilnych zarzutów, żołnierz odpowie również na podstawie wojskowej części Kodeksu karnego za nietrzeźwość na służbie lub w trakcie przygotowań do niej.

Krótkie wyjaśnienia podejrzanego

Po przedstawieniu zarzutów żołnierz złożył wyjaśnienia, jednak ich treść nie została ujawniona przez prokuraturę. Wniosek o areszt zostanie rozpatrzony przez sąd w piątek.

Żołnierz zostanie wydalony ze służby

25-letni żołnierz, który rozpoczął służbę na granicy w grudniu 2024 roku, usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa, gróźb karalnych i przekroczenia uprawnień. Rzecznik operacji "Bezpieczne Podlasie", ppłk Kamil Dołęzka, poinformował, że sprawca został zawieszony i najprawdopodobniej zostanie wydalony z wojska.

Reakcja MON

Szef MON potwierdził te informacje w czwartek, oświadczając na portalu X, że żołnierz poniesie odpowiedzialność karną i nie pozostanie w armii. Władysław Kosiniak-Kamysz podkreślił, że "nie ma pobłażania dla takiego bandyckiego zachowania".

Rzecznik operacji zwrócił uwagę, że wydarzenie "kładzie się cieniem" na wysiłkach żołnierzy zabezpieczających polsko-białoruską granicę. Mimo incydentu zapewnił o dalszym profesjonalnym działaniu sił zbrojnych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj