Podczas poniedziałkowych uroczystości przed Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych szef rządu wspominał, że równo 70 lat temu płk Łukasz Ciepliński, płk Mieczysław Kawalec, ppłk Adam Lazarowicz i czterech ich towarzyszy zostali zamordowani strzałem w tył głowy przez komunistycznych oprawców. mówił Morawiecki.
Podkreślił, że mają oni dzisiaj - oświadczył premier.
Ziobro: Komunistyczni siepacze ponieśli klęskę
Mamy wielkie zobowiązanie wobec testamentu, który zostawił nam pułkownik Łukasz Ciepliński i wielu innych spoczywających w nieznanych mogiłach - powiedział w poniedziałek podczas obchodów Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Podkreślił, że uroczyste obchody organizowane są po to, by "historia nie mogła głucho milczeć" na temat tych, których z "kart historii chcieli raz na zawsze wymazać komunistyczni siepacze".
mówił Ziobro.
Przypomniał, że jedną z osób zamordowanych w murach AŚ Warszawa-Mokotów był płk Łukasz Ciepliński. Zacytował fragment grypsu, który pułkownik - krótko przed śmiercią - skierował do swojego syna. "Andrzejku, odbiorą mi tylko życie, ale to nie jest najważniejsze. Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą. Jako Polak, za Polskę niepodległą i szczęśliwą. Jako człowiek, za prawdę i sprawiedliwość. Wierzę dziś bardziej niż kiedykolwiek, że idea Chrystusowa zwycięży i Polska niepodległość odzyska, a pohańbiona godność ludzka zostanie przywrócona. To moja wiara i moje wielkie szczęście. Gdybyś odnalazł moją mogiłę, to na niej możesz te słowa napisać" - odczytał.
Prokurator Generalny dodał, że wciąż poszukiwane są mogiły zamordowanych bohaterów. - dodał Ziobro