Dziennik Gazeta Prawana logo

Historia imperium brytyjskiego była często umyślnie przemilczana [WYWIAD]

4 lipca 2021, 14:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wielka Brytania
<p>Wielka Brytania</p>/Shutterstock
"Wychowałem się z poczuciem, że jesteśmy nowi, dopiero co przyjechaliśmy. Pisząc tę książkę, dowiedziałem się, że byliśmy częścią imperium od stuleci" - mówi Sathnam Sanghera brytyjski dziennikarz i pisarz, autor książki "Empireland”. 

Twierdzi pan, że imperium brytyjskie było do niedawna zupełnie zapomniane w samej Wielkiej Brytanii. Dlaczego tak było?

Po pierwsze, jego historia jest bardzo złożona, nie da się jej łatwo uczyć i dlatego w szkole ją omijano. Po drugie, jest bolesna. Łatwiej myśleć o sobie jako o kraju, który pobił Hitlera. To dużo przyjemniejsza opowieść. Historia imperium była często umyślnie przemilczana. W czasach, kiedy kraje uzyskiwały niepodległość, wiele kolonialnych dokumentów niszczono. Po odzyskaniu przez Indie niepodległości w 1947 r. wokół Delhi unosiła się wielka chmura dymu... To samo działo się w innych krajach byłego imperium. Trzecia przyczyna była taka, że przecież to się nie działo tutaj, na Wyspach, tylko gdzieś daleko. Można było udawać, że się w ogóle nie działo. W Wielkiej Brytanii ludzie korzystali na imperium finansowo, mieli dzięki niemu pracę, ale ono samo było jakąś daleką abstrakcją. Niemcy po wojnie musieli się zmierzyć z tym, co zrobili, bo wydarzyło się to na ich terenie, a Brytyjczycy nie.

A może Brytyjczycy są raczej dumni z imperium?

Rząd promuje teraz ideę, że trzeba być dumnym z historii, żeby móc być dumnym z bycia Brytyjczykiem. Podobnie się dzieje w innych krajach. W Indiach nacjonaliści próbują zmienić historię tak, żeby im odpowiadała. Jak wiadomo, żeby kontrolować teraźniejszość, najlepiej jest kontrolować przeszłość. Według mnie to głupie, bo przecież historia pełna jest najróżniejszych wydarzeń. Niby z czego konkretnie mam być dumny? Z niewolnictwa czy ze zniesienia niewolnictwa? Obie te rzeczy wydarzyły się w naszym imperium.

A argumenty w stylu "to Brytyjczycy zbudowali w Indiach linie kolejowe"?

Niektórzy uważają, że da się zmierzyć to, co się stało w ciągu 500 lat, i przyznać gwiazdki jak kawiarni na Tripadvisorze. Nie da się położyć na jednej szali masakr, a na drugiej linii kolejowych i powiedzieć, co przeważa. Do niedawna mówiło się, że bez imperium Indie nie miałyby sprawiedliwości i demokracji. Kiedy przychodzi ktoś brązowy... 

CZYTAJ WIĘCEJ w WEEKENDOWYM MAGAZYNIE DGP >>> 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj