Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamieszanie z prawem prasowym. Polemiki zamiast sprostowań

7 marca 2012, 08:12
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Stos gazet
Stos gazet/Shutterstock
  Z prawa prasowego znikną sprostowania - informuje "Gazeta Wyborcza". Zostaną odpowiedzi, które trzeba będzie publikować obowiązkowo, pod groźbą grzywny - proponuje senacka komisja ustawodawcza. Problem w tym, że taki projekt narusza konstytucję.

Projekt senackiej misji ma wykonać dwa wyroki Trybunału Konstytucyjnego - z 2005 i 2010 r. "GW" komentuje, że senatorowie przygotowali projekt, który odpowiada ich interesom. I narusza konstytucję. Mieli wybór - model francuski: "odpowiedzi", czyli de facto polemiki, albo niemiecki: sprostowania nieprawdziwych lub niedokładnie podanych informacji. Wybrali pierwszy: każdy, kogo dotyczy publikacja, będzie mógł żądać zamieszczenia dwa razy dłuższej polemiki. Na koszt wydawcy.

Dlaczego to niekonstytucyjne? - Obowiązek publikacji odpowiedzi oznacza koszty, a więc ingerencję w wolność gospodarowania. Nieproporcjonalną do celu, bo można polemizować ze wszystkim, nawet z pochwałami - zniknął bowiem wymóg, by "odpowiadać" tylko na tekst godzący w dobra osobiste, wyjaśnia "GW".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj