Dziennik Gazeta Prawana logo

Kłamstwo usprawiedliwione? Hanna Lis nie przeprosi naczelnego "SE"

27 stycznia 2014, 15:28
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hanna Lis
Hanna Lis/Newspix
Hanna Lis wygrała proces z redaktorem naczelnym "Super Expressu", Sławomirem Jastrzębowskim i wydawcą jego pisma. Prezenterka "Panoramy" zarzuciła mu kłamstwo. Jastrzębowski twierdzi, że wyrok sądu jest kuriozalny.

Jak podaje "Press" wyrok dotyczył materiału "Super Expressu" sprzed sześciu lat. Artykuł dotyczył rzekomej stłuczki przed domem Lisów. Gazeta opisała, że dziennikarka staranowała obcy samochód i na dokładkę kilka razy w niego uderzyła. Prezenterka tłumaczyła w jednym z portali, że jedynie zablokowała mu drogę, zaś autem bez świateł  - jak relacjonowała  - jechał fotoreporter, który robił bezprawnie zdjęcia jej dzieciom.

Jastrzębowski wydał wtedy oświadczenie, że fotoreporter nie był związany z jego gazetą. Lis też odpowiedziała mu oświadczeniem, w którym stwierdziła że redaktor naczelny "kłamie, tak jak kłamie kierowana przez niego gazeta" i że całe zdarzenie było prowokacją na zlecenie "SE".

Okazało się, że fotoreporter był freelancerem i nie zwianym z "SE". Jastrzębowski i Murator, wydawca "SE" pozwali Hannę Lis do sądu. Domagali się opublikowania przez Hannę Lis przeprosin w portalach internetowych i "Super Expressie", a także 50 tys. zł na cele charytatywne. Sąd Apelacyjny w Warszawie podtrzymał jednak wyrok oddalający powództwo Muratora i Jastrzębowskiego.

W uzasadnieniu sąd stwierdził, że zarzucenie powodowi kłamstwa było uzasadnione, bo artykuł zawierał nieprawdziwe informacje, a omylne twierdzenie o dokonaniu prowokacji było usprawiedliwione ze względu na całokształt sytuacji i jej następstw.

Wyrok jest prawomocny. Jastrzębowski zapowiada jednak wniesienie do Sądu Najwyższego o kasację wyroku. Jego zdaniem ten sam sąd stwierdził co prawda, iż Hanna Lis naruszyła jego dobra osobiste, zarzucając mu kłamstwo, ale jednocześnie zadecydował, że celebrytka nie poniesie odpowiedzialności, ponieważ mówiąc to, miała być wzburzona i sprowokowana. - - mówi "Press" Jastrzębowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Press
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj