Dziennik Gazeta Prawana logo

Wibrujące wiertła rozzłościły wulkan

12 października 2007, 15:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gdy wybuchł, strumienie błota ruszyły jego zboczami, zalewając wioski i zmuszając ponad 13 tysięcy osób do ucieczki. Do niedawna nie wiadomo było, dlaczego indonezyjski wulkan nagle się obudził. Naukowcy już wiedzą - to przez... poszukiwaczy gazu.

Satelity obfotografowały cały teren wokół wulkanu. Potem zdjęcia trafiły na laboratoryjne biurka. Naukowcy z Wielkiej Brytanii szukali czegoś, co mogło rozzłościć wulkan Lusi. Bo z ich obliczeń wynikało, że jeszcze długo powinien spokojnie sobie mruczeć, a na pewno nie gwałtownie eksplodować, jak to zrobił w maju ubiegłego roku.

I wreszcie znaleźli. Ich zdaniem, Lusi wybuchł, bo firmy, które w okolicach prowadziły odwierty w poszukiwaniu gazu, nie sprawdziły, w co się wwiercają. Okazało się, że gigantyczne wiertła przebiły się przez pokłady wapienia zawierającego wodę. Woda przedostała się na niższe, rozgrzane pokłady, zamieniła w parę i ciśnienie rozerwało wulkan. Tak w skrócie można wyjaśnić, dlaczego Lusi nagle ożył i plunął błotem.

Zdaniem naukowców, to nie pierwszy przypadek, gdy człowiek budzi wulkany. Podobnie było na wybrzeżu Brunei w 1979 roku. Tam potężna kompania naftowa szukała ropy naftowej. I te odwierty też skończyły się wybuchem wulkanu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj