Dziennik Gazeta Prawana logo

Ta katastrofa mogła być dużo gorsza

17 kwietnia 2009, 13:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lutowe zderzenie dwóch satelitów, amerykańskiego Iridium i rosyjskiego Cosmos, mogło mieć znacznie poważniejszy przebieg. Zdaniem specjalistów z NASA satelity najprawdopodobniej nie wpadły na siebie, a jedynie zahaczyły jedna o drugą.

Katastrofa wydarzyła się 10 lutego. Do końca marca . Wbrew pozorom to niezbyt dużo - według naukowców kolizja 900-kilogramowego Cosmosa i 560-kilogramowego Iridium powinna zakończyć się rozproszeniem co najmniej 1300 fragmentów obu maszyn. Choć niektóre kawałki nadal są katalogowane, ta wielkość najprawdopodobniej nie zostanie osiągnięta.

Dlaczego? Dlatego, że , odpowiada Mark Matney z NASA. Analiza szczątków wykazała, że w okolicach katastrofy znajdują się przed wszystkim resztki Cosmosa (był to walec obłożony panelami słonecznymi).

A to wskazuje, że . Zważywszy na prędkość obu obiektów w momencie zderzenia (11 km/s), to wystarczyło, by Cosmos rozpadł się na kawałki.

Szczątki nadal krążą wokół miejsca katastrofy, zagrażając innym satelitom telekomunikacyjnym. Niestety kilka z nich spadło na niższą orbitę, na której znajduje się Międzynarodowa Stacja Kosmiczna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj