Dziennik Gazeta Prawana logo

Cohen: Al-Kaida nadal zagraża światu

5 listopada 2007, 23:18
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Następnym celem ataku Al-Kaidy może stać się Polska, bo polem bitwy jest dla dżihadystów Europa i USA, Indie i Bliski Wschód - słowem, cały świat - pisze w DZIENNIKU Ariel Cohen, doradca prezydenta USA.

Osama bin Laden zaskakująco uczcił rocznicę zamachów z 11 września - zamieścił w internecie lewicujące przemówienie skierowane przeciwko Ameryce i Zachodowi. Przypomniało to nam wszystkim o smutnym fakcie, że ten masowy morderca wciąż jest na wolności. A jeśli pominąć zawarte w tym nagraniu kryptoreklamy amerykańskich filozofów Nowej Lewicy i byłych analityków CIA, zatrważające przesłanie brzmiało: Przejdźcie na islam, bo pożałujecie.

W Polsce tragiczne wydarzenia z 11 września są nadal pamiętane. Ze wszystkich Europejczyków to właśnie Polacy mają najściślejsze związki z Ameryką, może poza Irlandczykami. A przecież zamiast na nowojorskie wieże WTC wybór terrorystów mógł równie dobrze paść na Sears Tower w Chicago. Niedawno udaremniono zamachy w Danii i Niemczech. Następnym celem ataku może stać się Polska, bo polem bitwy jest dla dżihadystów Europa i USA, Indie i Bliski Wschód - słowem, cały świat. Polacy mają zarówno świeże, jak i historyczne wspomnienia o powstrzymywaniu ekspansji islamu. Dzisiaj polskie wojska dzielnie walczą w Afganistanie i stacjonują w Iraku.

Ale Amerykanie pamiętają również, kto pojechał ratować oblężony Wiedeń w 1683 roku. Konnica Jana Sobieskiego nie tylko pokonała janczarów sułtana, ale także zapewniła Europie bezpieczeństwo, dzięki któremu mogły się rozwinąć idee oświeceniowe. Kilka stuleci później Polscy żołnierze zatrzymali Armię Czerwoną pod Warszawą. Jeśli Polacy (a także Niemcy i Brytyjczycy) nie będą walczyć w Afganistanie, Al-Kaida ponownie założy tam bazę i cały świat będzie w jej zasięgu.

Powstrzymanie agresywnego islamistycznego totalitaryzmu jest dzisiaj dla Zachodu sprawą życia i śmierci. Nazizm i komunizm narodziły się u sąsiadów Polski. Na szczęście inaczej jest z radykalnym islamem, którego przywódcą i symbolem jest bin Laden. Radykalny islam rośnie w siłę od Maroka po Manilę.

Ten sam radykalny islam odmawia wszelkich praw co najmniej połowie ludzkości - kobietom, natomiast chrześcijanom, żydom, buddystom i hindusom nadaje jednolity status Untermenschen - podludzi. Pradawne wezwanie do nawracania za pomocą miecza bin Laden groteskowo łączy z postmodernistycznym pomstowaniem na "lichwiarskie zadłużenie zagraniczne, obłąkane podatki i kredyty mieszkaniowe oraz globalne ocieplenie". Gdyby Osama nie był poszukiwany przez wszystkie agencje wywiadowcze świata, z otwartymi ramionami witano by go pewnie na każdym lewicowym kampusie uniwersyteckim.

Środowisko wywiadowcze podejrzewa, że producentem i prawdopodobnie także autorem tekstu nagrania Osamy jest Amerykanin Adam Gadahn, szef public relations Al-Kaidy ścigany w USA za zdradę stanu. Gadahn pracuje nad budową wizerunku medialnego bin Ladena.

W latach 60. i 70. modne były podkoszulki z Mao i Che Guevarą czy arafatki. Bin Laden też mógłby spróbować wypromować jakąś modę, na przykład na farbowane henną brody à la Osama. A potem, kto wie, może trendy staną się afgańskie burki i lalki Barbie w stroju islamskim. Idealnym zwieńczeniem kariery Osamy byłby talk-show w MTV.

Ale żarty na bok - nagranie wideo Osamy wskazuje, że radykalny islam próbuje poszerzać swój zasięg. Terrorystyczny oberszef zwraca się do środowisk lewicowych, natomiast koalicja wojenna już pożeniła islamistów z innymi przedstawicielami fanatycznego antyamerykanizmu.

Europejscy intelektualiści trockistowscy zaślepieni nienawiścią do Ameryki i kapitalizmu szkolą radykalnych muzułmanów w sztuce czarnej propagandy. W Europie i w Ameryce jest sporo wyalienowanych ludzi, którzy włączają się w radykalny nurt islamu i są gotowi umrzeć za sprawę.

To właśnie ci konwertyci pracowali w Dolnej Saksonii nad budową potężnych ładunków wybuchowych z nadtlenkiem wodoru, które chcieli zdetonować na lotnisku we Frankfurcie i w amerykańskiej bazie lotniczej w Ramstein. Inne komórki rozbito w Danii i Wielkiej Brytanii.

Podobnie jak 11 września oraz dwa miesiące temu w Londynie i Glasgow, pierwszoplanowym celem Al-Kaidy są węzły komunikacyjne i finansowe. Islamiści mogą w każdej chwili uderzyć - w Stanach Zjednoczonych, Europie, Iraku czy północnej Afryce.

Al-Kaida na razie nie zdołała powalić Zachodu na kolana, ale nie dlatego, że się nie stara. Zamach z użyciem broni masowego rażenia - atomowej, chemicznej lub biologicznej - mógłby zaostrzyć konflikt i doprowadzić do głębokiego kryzysu gospodarczego.

Polska i cały Zachód muszą wzmocnić swój arsenał do walki z dżihadyzmem, która rozgrywa się przede wszystkim w sferze idei, symboli, wiedzy i informacji. Należy szkolić więcej oficerów wywiadu i ekspertów znających języki, religię, historię i geografię radykalnego islamu. Sun Tsu, starochiński geniusz wojskowy, napisał: "Poznaj swego nieprzyjaciela i poznaj siebie samego, a w stu bitwach nie poniesiesz porażki".

Dżihadyści zostaną pokonani na polu walki, w internecie, w bitwie o serca i umysły. Trzeba ich odciąć od źródeł finansowania, jak również pozamykać ich strony internetowe, "szkoły" religijne i obozy szkoleniowe. USA, Polska i reszta świata nie zaakceptują obłąkanych dążeń Osamy do światowej dominacji i nie nawrócą się na proponowaną przez niego odmianę totalitarnej religii. Nawet zafarbowana broda i lifting nic mu nie pomogą.

Ariel Cohen, ekspert Heritage Foundation ds. Rosji i krajów byłego Związku Sowieckiego. Jest doradcą administracji prezydenta USA w sprawach bezpieczeństwa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj