Dziennik Gazeta Prawana logo

Reforma systemu ochrony zdrowia Obamy

11 stycznia 2009, 16:45
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Już za niespełna 10 dni prezydent Barack Obama zostanie zaprzysiężony. Ster władzy przejmuje w dość skomplikowanym momencie - dwie wojny, siedmioprocentowe bezrobocie i rekordowy, sięgający kwoty biliona dolarów pakiet antykryzysowy. Ale największym wyzwaniem będzie próba zreformowania systemu ochrony zdrowia i ubezpieczeń społecznych - pisze dla dziennika.pl Radosław Korzycki

Uwerturą do reformy był wybór nowego ministra zdrowia - Toma Dashle'a. To bardzo wpływowy w Partii Demokratycznej polityk, przez kilkanaście lat przewodził klubowi tego stronnictwa w Senacie (w 2004 r. przegrał wybory na kolejn kadencję). Jego piątkowe przesłuchania w senackiej komisji zdrowia - forum, w którym Dashle czuje się jak ryba w wodzie - poszły gładko. Ale nie usłyszeliśmy żadnych konkretów. Nowy minister zdrowia ograniczył się do banałów typu chciałbym aby reforma była skutkiem ponadpartyjnego konsensusu albo czeka nas ciężka praca.

Tymczasem Ameryka naprawdę potrzebuje nowego systemu opieki zdrowotnej. Ostatnia próba wielkiej reformy - 15 lat temu Hillary Clinton jako pierwsza dama przedstawiła Kongresowi autorski projekt - skończyła się wielką klapą. Od Clintonów odwrócili się wówczas nawet demokraci.

Problem polega na tym, że 53 mln Amerykanów (czyli jedna szósta populacji) nie ma żadnego ubezpiecznia zdrowotnego. Koszt opieki zdrowotnej pochłania rocznie 16 proc. PKB. Co więcej, w 2016 r. ten wskaźnik sięgnie już 20 proc., a za 70 lat prawie 40 proc.! Wyjątkową aberracją amerykańskiego systemu jest pozostawienie samej sobie niższej klasy średniej. Najbogatszych stać na dobre ubezpieczenie, najbogatszych wspiera państwo w ramach systemu Medicaid, a ci po środku są zbyt zamożni ażeby liczyć na pomoc rządu, a jednocześnie zbyt ubodzy, by wykupić atrakcyjną polisę.

Skuteczna reforma systemu opieki zdrowotnej - jeśli się uda - byłaby bodaj największym osiągnięciem w sprawach społecznych od polityki Nowego Ładu Franklina Delano Roosevelta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj