Dziennik Gazeta Prawana logo

Belgia walczy z papieżem o prezerwatywę

27 marca 2009, 12:11
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Belgia walczy z papieżem o prezerwatywę
Inne
Belgijski parlament głosami zielonych, socjaldemokratów i liberałów, przy sprzeciwie chadeków wezwał rząd Belgii do oficjalnego skarcenia papieża Benedykta XVI za brak entuzjazmu wobec prezerwatywy. Rząd belgijski uczyni to na szczeblu ambasadora lub ministra spraw zagranicznych.

Rozpoczynając pielgrzymkę do Afryki, papież powiedział, że prezerwatywa nie jest najlepszym lekarstwem przeciwko AIDS. Lepsza jest wstrzemięźliwość i samokontrola. Przyznam szczerze, iż , jego kontrola i jego straszliwe dla ludzkości konsekwencje. Tym bardziej że wiąże się to z porzuceniem społecznego nauczania Kościoła, skierowanego właśnie do społeczeństwa jako pewnej wspólnoty. Kościół adresuje się dzisiaj do jednostek (bo to one są podmiotami aktów seksualnych), co najwyżej do rodzin - jako miejsc seksu uporządkowanego. A ten wybór dokonany przez Kościół sprawia, że . Z daleka od seksu, ale z równą obojętnością na losy społeczeństwa, które dziczeje sobie za oknami domu zamieszkiwanego przez wielodzietną katolicką „rodzinę na swoim”, gdzie mama nie wychodzi do pracy, zajmując się rodzeniem i wychowaniem dzieci, a tata kręci lody w spółkach Skarbu Państwa, reklamie, mediach, bankach inwestycyjnych, globalnych korporacjach i temu podobnych, nie do końca świętych miejscach. Ale dopóki seks w takiej rodzinie jest katolicki, dopóki nie powstają żadne ponadnormatywne zygoty, a na stryszku leży dziadek po śmierci mózgowej, podłączony na wieczność do aparatury medycznej, wszystko jest w porządku. Nie ma żadnego pretekstu do krytycznego zainteresowania Kościoła, o ile oczywiście tacy przykładni katolicy nie wpadną na szatański pomysł zapytania o zawartość teczek biskupów.

. Co najwyżej wśród ludzi czy organizacji społecznych katolicyzmem jakoś zainteresowanych, nawet jeśli z zewnątrz. Świeckie, laickie państwo nie powinno wymuszać na Kościele takiego czy innego kształtu jego nauczania. Jeśli oczywiście liberalna zasada zachowania pewnego dystansu pomiędzy Kościołem i państwem jest nam naprawdę bliska. Nie tylko wtedy, gdy Kościół jest za silny, ale także wówczas, gdy Kościół jest słabszy, a o wiele silniejsze od niego jest laickie państwo. Podobną sytuację mamy z tzw. legalnymi związkami homoseksualnymi. W Polsce, gdzie Kościół jest zbyt silny, homoseksualiści nie mogą nawet oficjalnie zarejestrować swoich związków. A w Anglii, gdzie katolicyzm jest słaby, świeccy politycy i pracownicy społeczni wymuszają na katolickich organizacjach adopcyjnych przekazywanie dzieci parom gejowskim. Mimo że dla katolików jest to problem sumienia, a oprócz katolickich działają w Anglii także inne organizacje adopcyjne, więc geje ogarnięci pasją macierzyństwa i tak mogą ją zaspokoić, bez konieczności łamania sumień katolików.

. Nie toczyło z nich anachronicznej XIX-wiecznej wojny na wyniszczenie lub przynajmniej upokorzenie.

Ambicje świeckiego parlamentu i rządu Belgii, żeby wpływać na kształt misyjnej działalności Kościoła w Afryce, pociągają za sobą jeszcze jedno ryzyko. , którego ofiarą padło około 2 milionów ludzi. Czyszczenie własnej moralności poprzez zajmowanie się kształtem misyjnej działalności Kościoła wcale świeckiemu belgijskiemu państwu chwały nie przynosi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj