Dziennik Gazeta Prawana logo

Gawryluk: Chamów najwięcej jest w Samoobronie

13 października 2007, 16:30
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Na tle Samoobrony wulgarni politycy z innych partii siłą rzeczy bledną. Bo czy można Jacka Kurskiego porównać do Leppera albo Łyżwińskiego? Kurski przy nich to grzeczny chłopak z dobrego domu, któremu czasem zdarzy się strzelić z procy i wtedy się czerwieni - pisze w DZIENNIKU Dorota Gawryluk, dziennikarka TV Biznes.

Narzekania na poziom politycznego dyskursu słychać w Polsce od wielu lat. Polityczni konkurenci często zaskakiwali nas dosadnością języka, inwektywami rzucanymi z sejmowej mównicy czy podczas debat toczonych w telewizyjnych studiach.

Pamiętamy Lecha Wałęsę, który zamiast ręki chciał podać Aleksandrowi Kwaśniewskiemu nogę, Leszka Moczulskiego wyzywającego SLD od płatnych zdrajców i pachołków Rosji czy niedawne: "jest pan zerem, panie Ziobro" Leszka Millera.

Wielu zszokował kulturalny na co dzień Józef Zych podsłuchany przez włączony mikrofon w momencie, gdy tej kultury na chwilę mu zabrakło. Zaskoczeniem był też zapewne prezydent Lech Kaczyński, który - jak się okazało - używa słowa "spieprzaj".

Te wszystkie przypadki mogły razić, budzić niesmak, a nawet zasługiwały na potępienie. Trudno jednak powiedzieć, że świadczyły o chamskiej naturze winowajców. Były raczej nieprzyjemnymi wpadkami - czymś, co mogło przytrafić się każdemu z nas.

Od pewnego czasu mamy jednak do czynienia z czymś o wiele poważniejszym. Politycy nie tylko używają wulgarnego języka, ale wulgarnie się zachowują, wulgarnie puszczają do nas oko, i to właśnie ta pozawerbalna sfera chamstwa jest najbardziej odrażająca.

Dosadny język to nic w porównaniu z minami i erotycznymi podtekstami Renaty Beger czy sposobem bycia i zachowania Stanisława Łyżwińskiego. Nie mówiąc już o Andrzeju Lepperze, bo ten jest poza wszelką konkurencją. Lepper zapowiedział zresztą, że Wersalu nie będzie i... nie ma rzeczywiście.

Ale nie o Wersal przecież chodzi. Raczej o zwykłą kindersztubę, jaką każdy człowiek powinien wynieść z domu. Tego niestety brakuje najbardziej. Zamiast Wersalu mamy koszary i koszarowy język. I tutaj największe pretensje można mieć właśnie do Samoobrony, a w szczególności do pań posłanek.

Renata Beger i Danuta Hojarska w moim rankingu są na bardzo wysokich, niechlubnych miejscach. Robią bardzo wiele, by dorównać liderowi partii. Odrażające są zwłaszcza komentarze w sprawie seksafery, ale nie tylko. Żenuje to, jak mówią, jak się przy tym uśmiechają. Może feministki nie będą zadowolone, ale od pań wymagamy w pewnych sprawach więcej, a kultura osobista jest jedną z takich właśnie spraw.

Jeśli chodzi o polityków Samoobrony, jest jeszcze coś, co sprawia, że są wulgarni.

To połączenie wyjątkowej pewności siebie z brakiem świadomości tego, co wypada, a co jest absolutnie żenujące. Andrzej Lepper przeprosił za swoją ostatnią wypowiedź na temat premiera, ale nie dlatego, że rozumie, iż posunął się za daleko. Przeprosił, gdy zrozumiał, że taki język może być źle odebrany przez wyborców i zamiast zyskać - straci poparcie.

Jak widać, idea cywilizowania Samoobrony poniosła klęskę. Poprawiły się fryzury i stroje, ale charaktery już nie. Ktoś powie, że chamów można spotkać w każdym ugrupowaniu, że Samoobrona nie jest jedyna. Otóż jest jedyna. Jedyna, jeśli chodzi o tak masową i zorganizowaną obronę wulgarności. Nie ma poczucia wstydu, nie ma refleksji. Jest aprobata i jest też wynikające z tego przeświadczenie, że to partia łobuzów i chamów. Co zapewne prawdą nie jest.

Na tym tle wulgarni politycy z innych partii siłą rzeczy bledną. Bo czy można Jacka Kurskiego porównać do Leppera albo Łyżwińskiego? Kurski przy nich to grzeczny chłopak z dobrego domu, któremu czasem zdarzy się strzelić z procy i wtedy się czerwieni.

Albo Stefan Niesiołowski. Jego dosadny język i złośliwe komentarze to w porównaniu z językiem Leppera raczej szczyt wyrafinowania, a nie chamstwa. Nie ma osób, które bez obrazy dla nich można byłoby ustawić w jednym szeregu z panami i paniami z Samoobrony. Dlatego tego typu ranking nie ma większego sensu. Na podium jest zbyt tłoczno, by po kolei wymienić i opisać zwycięzców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj