Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokurator zwleka, fakty się zacierają

9 sierpnia 2011, 09:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Andrzej Jankowski
Andrzej Jankowski/Dziennik Gazeta Prawna
Śledztwo w sprawie śmierci Andrzeja Leppera wszczęto wczoraj. Skąd to trzydniowe wyczekiwanie? - pyta Andrzej Jankowski.

Mnożą się domysły, co też nasi prokuratorzy robią tak naprawdę w weekendy. Skąd taka zwłoka w podjęciu działań procesowych, które dla wyjaśniania okoliczności samobójstwa Andrzeja Leppera mogą być decydujące? Kodeks postępowania karnego wymaga przecież od prokuratora podejmowania decyzji niezwłocznie.

Wstrzymywanie postanowienia o wszczęciu śledztwa można uzasadniać jedynie potrzebą przeprowadzenia czynności sprawdzających. Gdy jednak sprawa nie budzi wątpliwości, postanowienie o wszczęciu śledztwa powinno być wydane natychmiast, a nie na trzeci czy czwarty dzień.

Pierwsze godziny po ujawnieniu zdarzenia bywają decydujące dla powodzenia śledztwa. Należy więc działać szybko. Upływ czasu oznacza zawsze szkodę dla dowodów. Wywołuje zniekształcenia, umożliwia zacieranie śladów, powoduje, że świadkowie zapominają szczegóły.

Postępowanie sprawdzające prowadzi z reguły policja. Prokuratura rzecz jasna nadzoruje te czynności, ale czy wystarczająco? Czy wie wszystko, co dzieje się w sprawie od momentu ujawnienia zdarzenia do wydania postanowienia o wszczęciu śledztwa? Takiej pewności mieć nie można. Nasza prokuratura nie ma bowiem kontroli nad czynnościami operacyjno-rozpoznawczymi, które są domeną policji. Czynności te prowadzone są w sposób tajny, nie mogą być protokołowane. Co najwyżej dokumentowane notatkami urzędowymi lub zapiskami, dla sądu to jednak nie ma większego znaczenia. Najgorsze jest jednak to, że również prokurator nie ma do tych zapisków wglądu. To policja decyduje, które materiały operacyjne położy na prokuratorskim stole, a które zostawi u siebie w zamkniętej szufladzie. I tak dzieje się zarówno w tym wstępnym postępowaniu sprawdzającym, jak i w całym postępowaniu przygotowawczym.

Prokuratura broni się od lat przed wzięciem odpowiedzialności za czynności operacyjne policji. Broni się przed przesunięciem na pierwszą linię ognia ze światem przestępczym. Nie wiem, czy jest to strategia słuszna. Wygoda w pracy, którą przynosi tak łatwa rezygnacja z dostępu do policyjnych tajemnic śledczych, trwa krótko. Zaś niezależność przy takiej rezygnacji prokuratura traci na stałe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj