Dziennik Gazeta Prawana logo

Minister edukacji znów robi wolty

16 września 2011, 07:04
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Sikora: Firmy płacą za lenistwo rządu
Sikora: Firmy płacą za lenistwo rządu/Dziennik Gazeta Prawna
Nic się nie stało – śpiewają kibice po przegranym meczu. Rząd, zaliczając kolejnego samobója, nie może na to liczyć. Wyobrażam sobie, że wczorajsza wypowiedź Katarzyny Hall, minister edukacji, dotycząca ewentualnego wycofania się z pomysłu obowiązkowego posyłania sześciolatków do szkoły w 2012 roku, musiała przyprawić premiera Tuska o zawrót głowy. Chyba że tłumaczył ją pomrocznością jasną.

Wypowiedź minister, mimo że ta zdążyła już przyzwyczaić wszystkich do nietypowych wolt, jest naprawdę zaskakująca. Przez ostatni rok intensywnie przekonywała do posyłania maluchów do szkół. Jeszcze pod koniec wakacji twierdziła, że 20 proc. sześciolatków, które od września tam trafią, to naprawdę niezły wynik. I padały przykłady Wrocławia, gdzie rodzice co piątego malucha wybrali naukę w pierwszej klasie. W Gdańsku i Krakowie do szkoły trafił co trzeci sześciolatek. Dodatkowo minister wskazywała na czynnik ekonomiczny, nie bez znaczenia w dobie niżu demograficznego. Im więcej sześciolatków w szkołach, tym bardziej oddala się widmo ich zamknięcia.

I dokładnie wczoraj na antenie polskiego radia pani minister zmieniła zdanie. Powiedziała, że resort rozważa rezygnację z obowiązkowego w przyszłym roku posłania do szkół sześciolatków. Wskazała, że to efekt analizy tegorocznej frekwencji. Czyli jednym słowem rodzice, którzy uwierzyli w argumenty ministra o korzyściach z dłuższej edukacji swoich dzieci, okazali się naiwniakami. Bez znaczenia okazało się to, że dla części z nich to była bardzo trudna decyzja, wiążąca się chociażby z tym, jaką wybrać szkołę.

Przykład pani minister pokazuje klasę rządzących. Niestety w jak najgorszym świetle. Ci bowiem, zamiast wsłuchać się w opinię publiczną i rozmawiać z autorami projektu ustawy znoszącej obowiązek nauki dla sześciolatków, chcieli realizować na siłę swoją idee fixe. Szkoda, może następnym razem rząd weźmie pod uwagę głos 350 tys. obywateli, którzy poparli nierządową ustawę. Niekoniecznie przed wyborami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj