Bezzałogowce K3 Scout, kupione w marcu przez Royal Navy, zostały wyposażone w kamery, które regularnie kontaktowały się z urządzeniem o chińskim adresie IP, wysyłając "sygnały życia" (heartbeat communications), czyli informacje kontrolne potwierdzające, że dane urządzenie jest włączone i działa poprawnie.
Szpiegowali brytyjskie wojsko?
Brytyjskie ministerstwo obrony podkreśliło w oświadczeniu, że nieprawidłowości wykryto podczas rutynowej kontroli i nie doszło do wycieku danych wrażliwych. "Podczas szczegółowego dochodzenia nie znaleziono dowodów na uzyskanie dostępu do danych lub systemów ministerstwa obrony" - zapewnił resort. "Daily Telegraph" zauważa jednak, że "po latach ostrzeżeń dotyczących zagrożenia ze strony Chin doniesienia budzą obawy, że Pekin mógł próbować szpiegować brytyjskie wojsko".
Producentem dronów jest brytyjska firma Kraken Technology Group z siedzibą w Fareham w Anglii, ale kamery dostarczył zewnętrzny producent. W maju ministerstwo obrony poinformowało, że chce, by bezzałogowce pomagały w ochronie swobody żeglugi przez cieśninę Ormuz, gdyby na Bliskim Wschodzie zaczęło obowiązywać trwałe zawieszenie broni.
Drony K3 Scout do precyzyjnego uderzenia
Według producenta drony K3 Scout mogą wypełniać różne zadania, takie jak rozpoznanie na morzu, ochrona sił i logistyki oraz precyzyjne uderzenia. Jak zapewnia koncern, maszyny te osiągają prędkość do 55 węzłów (ok. 100 km/godz.) i mogą działać na morzu bez przerwy przez maksymalnie 30 dni.
Agnieszka Maj, dziennikarka, redaktorka i wydawczyni. W Dziennik.pl od 2023 roku. Wcześniej pracowała w Interii i Polska Press. Absolwentka polonistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim.
