Dziennik Gazeta Prawana logo

Czy ktoś zapłaci za zapychającą się sieć?

23 listopada 2011, 13:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Teoretycznie zasada "neutralności sieci" jest banalna. Ani dostawcy usług internetowych, ani rządy nie mogą nakładać użytkownikom ograniczeń w swobodnym korzystaniu z internetu. Chiny blokują swoim obywatelom dostęp do portalu Google+ - to łamanie neutralności. Egipt całkiem odcina swoich mieszkańców od sieci podczas antyrządowych wystąpień - ewidentne łamie neutralność - pisze Sylwia Czubkowska.

Ale nie tylko o takie blokowanie chodzi. Kiedy w Polsce T-Mobile (chcąc chronić swoich użytkowników) zapowiedział blokowanie reklam w swojej sieci mobilnej – to tak naprawdę też planuje złamać zasadę neutralności. Bo choć wydawać by się mogło, że czym innym jest blokowanie dostępu do treści w sieci a czym innym blokowanie reklam, to jednak, dane to dane, a bajty z tekstów na portalach niczym się tak naprawdę nie różnią od bajtów, z jakich składają się reklamy internetowe.

Pozornie decyzja T-Mobile oczywiście wydaje się wielkim ukłonem w stronę użytkowników – kto chce być bombardowanym reklamami i jeszcze płacić za związany z nimi dodatkowy transfer? Jednak nie oszukujmy się, za gestem operatora stoi nie tyle troska o klienta, co czysty rachunek ekonomiczny. T-Mobile wcale tego nie ukrywa i jasno mówi: blokad nie będzie, jeśli właściciele portali, serwisów społecznościowych i każdy, kto na takich reklamach zarabia, część swojego zysku przekaże na rozbudowę infrastruktury.

Za pomysłem T-Mobile stoją poważne argumenty: sieć trzeba utrzymywać i rozbudowywać, a za to płacą operatorzy. Jednak im bardziej rośnie obciążenie łączy – choćby i reklamami – tym bardziej wzrastają też koszty ich utrzymania. Dlaczego by do tych kosztów nie dokładali się także inni czerpiący zyski z sieci? I właśnie tu jest dno polskiej dyskusji o „neutralności sieci”. Bo zapewne T-Mobile wcale na blokowanie reklam się nie zdecyduje. Za to rozpętał dyskusję o współudziale w utrzymaniu sieci i może doprowadzić do poważnych zmian na tym rynku. Oby jednak za zapychające się łącza nie zapłacili i tak sami internauci.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj