G- pisze w komentarzu w "Gazecie Wyborczej" prof. Magdalena Środa.
Wskazuje w komentarzu, że "afera kazirodcza" pojawiła się niemal w tym samym momencie, gdy prasa ujawniła, że na watykańskim laptopie biskupa Wesołowskiego odnaleziono dziesiątki tysięcy filmów z dziecięcą pornografią.
Kościół, zamiast zatroszczyć się o moralne oczyszczenie, poszedł za głosem Machiavellego i nie tylko odpowiedział atakiem na oskarżenia, ale nawet wymyślił i puścił w ruch wymyślonego wroga. Frankensteina genderystę. Dziś jego potencjał stracił na impecie. "Gender" to trudne słowo i mimo histerycznie powtarzanych ostrzeżeń nie trzyma się pamięci wiernych. Ale mamy coś nowego, równie przerażającego: zagrożenie kazirodztwem, czyli Frankenstein II.
-- pisze na koniec Środa.