Dziennik Gazeta Prawana logo

Wywlekanie ciał. Polityka robiona na grobach i trumnach [OPINIA]

13 listopada 2016, 19:45
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Cmentarz
Cmentarz/Shutterstock
Zmarłe ciała zawsze grały rolę w polityce. Wyciągano je na ogląd publiczny, by zbezcześcić (jak wieszano na latarniach dyktatorów i funkcjonariuszy obalanych reżimów); chowano w odkrytych trumnach i stawiano mauzolea, by czcić (jak przywódców, których z różnych powodów chciano unieśmiertelnić). Kremowano, by zapomnieć lub stawiono grobowce i monumenty, by nie zapomnieć nigdy. Od starożytności do dziś jednak, gdy myślenie rytualne i świeckie idą coraz bardziej osobno, a gdy pamięć o zbrodniach lub katastrofach nabiera mniej pokazowego, dosłownego, ludycznego charakteru – coś się powinno zmienić.

Nie potrzebujemy zmarłego ciała tak często tykać, tak otwarcie wywlekać, tak wyraziście pokazywać, by pochylić się nad zmarłym lub by spróbować zrozumieć. W teorii, w życzeniowym nieco być może spojrzeniu na współczesne społeczeństwa jako dojrzałe na ten przynajmniej sposób, że rozumieją racje rytuału i prawa do prywatności, sacrum i świeckiego decorum, a także odróżniają je od nekrofilskiej zemsty i pornograficznej przyjemności oglądania trupa.

Nigdy jednak do końca nie pozbyliśmy się zmarłych ciał. Nawet jeśli – co wcale nie jest przesądzone – wiara w naukowy ogląd świata, w analizę i ustalanie faktów zastąpi mit i kult, zmarłym wcale nie musi gwarantować to spokoju. Jeśli w zmarłym ciele znajduje się nie świętość, lecz wiedza – nie ma gwarancji, że otwieranie trumien i wywlekanie zmarłych przestanie kusić. Z każdego powodu. Dopóki będą użyteczne.

9608451-lech-kaczynski-i-maria-kaczynska.jpg
Lech Kaczyński i Maria Kaczyńska pochowani w krypcie na Wawelu

Hamulcem byłaby zgoda między racjami wiary i racjami świeckich norm publicznych – zazwyczaj ze sobą w naszej kulturze zgodnymi w tej sprawie – że zmarłym spokój się należy, że niesłychanie rzadko ciała przynależą całym wspólnotom, a nie rodzinom i bliskim, więc można je potraktować jako obiekt publiczny. Gwarancją skuteczności takich hamulców byłoby posiadanie wspólnych wartości i kultury właśnie. Dziś jednak odrębne kultury polityczne i niedające się pogodzić języki rozszarpały nawet najtrwalsze konsensusy. Zmarłych znów można wyjąć z grobów, rozwlec szczątki, bo się opłaca, bo kusi, bo jakaś wyższa emocjonalna czy egoistyczna potrzeba każe.

Nośnik prawdy

W Muzeum Historii Bośni i Hercegowiny nietrudno znaleźć wystawę o Srebrenicy. To znaczy, nie żadną konkretną wystawę – jedna ekspozycja o masakrze zazębia się z drugą. W tym roku byłem w sarajewskim muzeum w takim właśnie momencie; kiedy aktualna ekspozycja o Srebrenicy według kalendarza miała być zdemontowana i zakończona. Jednak w sali, w której wystawy miało nie być, była. Pracownicy odłączyli od gniazdka elektrycznego stojący w sali telewizor z magnetowidem i zostawili ciągnące się po ziemi kable. Zostawiono kilkanaście pustych krzeseł do oglądania nieistniejącej już projekcji. Zostawiono przede wszystkim jednak treść wystawy: zdjęcia niezliczonych martwych ciał.

Wystawa pokazywała zbiór fotografii wykonanych do celów dokumentacji zbrodni z lipca 1995 r. Wtedy Serbowie w zbiorowych egzekucjach bośniackich muzułmanów, którzy znajdowali się w strefie konfliktu lub próbowali z niej uciec, zabili blisko osiem tysięcy. Wśród ofiar przeważali mężczyźni i chłopcy, których wyłapywano nawet z konwojów autobusowych zmierzających na tereny poza serbską kontrolą. Ludobójstwo to zostało uznane przez międzynarodowe organizacje za największą zbrodnię wojenną w Europie po II wojnie światowej...

Kup w kiosku lub w wersji cyfrowej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj