Dziennik Gazeta Prawana logo

Burszta: TVN, wypuszczając reportaż o neonazistach, zrobił nam wszystkim niedźwiedzią przysługę

25 stycznia 2018, 20:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Wojciech Burszta
Wojciech Burszta/Agencja Gazeta
Coś wisi w powietrzu. To tak jak w Niemczech przed dojściem faszystów do władzy, intelektualiści czy artyści mieli przeczucie, że za chwilę stanie się coś złego. Dowodem na to może być kinematografia tego kraju, a zwłaszcza ekspresjoniści. Ja, może to przeczulenie, znajduję analogie - mówi Wojciech Burszta, antropolog i kulturoznawca, w rozmowie z Mirą Suchodolską.

Mira Suchodolska: Możemy się umówić, już na wstępie, że dla nas obojga tego typu poglądy są nie do przyjęcia. Ale czy to znaczy, że takich głupków należy zamykać w więzieniach, czy też powinniśmy inaczej sobie z nimi radzić w demokracji. Zwłaszcza że, według mojej diagnozy, problem z neonazizmem jest u nas marginalny. Większy jest w Niemczech, Francji, krajach skandynawskich. A zwłaszcza w Rosji.

Wojciech Burszta: Dla mnie wzorem radzenie sobie z ruchami nazi są Niemcy. Które nie tylko delegalizują wszelkie brunatne ruchy, ale też sprawnie monitorują wszelkie środowiska i osoby, które przejawiają skłonność do głoszenie tego typu poglądów, także za granicą. Inna sprawa, że akurat oni są do tego zobligowani – historycznie i moralnie.

Służby na całym świecie infiltrują te środowiska, pilnując, żeby od gadania nie przeszły do działań. Nie zawsze się udaje, czego dowodem były np. w zeszłym roku sierpniowe zamieszki w Charlottesville w USA.

Moglibyśmy przeprowadzić tę rozmowę na kanwie historycznej, pokazując, w jaki sposób powstawały i upadały poszczególne organizacje. Moglibyśmy także zabawić się intelektualnie jeszcze inaczej – np., uświadamiając czytelników, jak się one dzielą i czym różnią od siebie. Opowiedzieć o tym, że część z nich jest faszystowska, a inna neonazistowska. Że są grupy pangermańskie i panaryjskie. I jeszcze panslawistyczne. A potem przeprowadzić analizę polityczną, w jaki sposób ze sobą współpracują albo jak konkurują. Dużym zainteresowaniem pewnie cieszyłaby się analiza tego, o czym zresztą się mówi, jakimi metodami rosyjskie służby wpływają na polską skrajną prawicę, aby dezorganizować życie w naszym kraju. Ja jednak pozwolę sobie zauważyć inną rzecz, która może się nie spodobać – a mianowicie to, że TVN, wypuszczając ten reportaż, zrobił nam wszystkim w Polsce niedźwiedzią przysługę.

Jak to?

CAŁA ROZMOWA W PIĄTKOWYM MAGAZYNIE DGP

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj