Dziennik Gazeta Prawana logo

Bohater reportażu TVN o neonazistach "jedynką" Ruchu Narodowego w wyborach do sejmiku

16 października 2018, 10:08
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Neonaziści ze stowarzyszenia Duma i Nowoczesność swiętują urodziny Hitlera/fot. Twitter/@Superwizjer TVN
Neonaziści ze stowarzyszenia Duma i Nowoczesność swiętują urodziny Hitlera/fot. Twitter/@Superwizjer TVN/X.com
Jacek Lanuszny ze Stowarzyszenia Duma i Nowoczesność jest kandydatem Ruchu Narodowego do śląskiego sejmiku - i to z "jedynki" w okręgu obejmującym Jastrzębie-Zdrój, Rybnik i Wodzisław Śląski - donosi "Rzeczpospolita".

- - tak Jacek Lanuszny wypowiadał się w głośnym reportażu wyemitowanym w styczniu przez TVN-owski "Superwizjer" TVN. Dziennikarze przeniknęli wówczas do struktur Dumy i Nowoczesności, gdzie nagrali ukrytą kamerą imprezę z okazji 128. rocznicy urodzin Adolfa Hitlera w lesie pod Wodzisławiem Śląskim. Uczestnicy spotkania w mundurach Wehrmachtu i SS wznosili przy płonącej swastyce toasty "za Hitlera i naszą ojczyznę, ukochaną Polskę".

Organizatorem imprezy był Mateusz S., ps. Sitas, ówczesny szef Dumy i Nowoczesności, zaś Lanuszny był w tamtym czasie jego zastępcą - przypomina "Rzeczpospolita". Nie brał udziału w imprezie, jednak dziennikarze nagrali jego wypowiedź, bowiem działalność w Dumie i Nowoczesności łączył z byciem asystentem Roberta Winnickiego, posła Ruchu Narodowego.

Lanuszny w rozmowie z TVN twierdził, że nie wie o tym, że stowarzyszenie jest przesiąknięte neonazistami. I tej wersji trzymają się władze Ruchu Narodowego, które zdecydowały się wystawić go w wyborach. – F– mówi "Rzeczpospolitej" Robert Winnicki. – – dodaje.

"Rzeczpospolita" zauważa jednak, że kontrowersje wokół Lanusznego nie kończą się na związkach z Dumą i Nowoczesnością. W reportażu był przedstawiony jako jeden z organizatorów festiwalu Orle Gniazdo. "Z nagrań TVN wynika, że w namiocie festiwalowym pojawiała się neonazistowska symbolika, przykładowo logo organizacji Blood and Honour, której nazwa nawiązuje do motta Hitlerjugend" - czytamy. Dziennikarze nagrali też publiczność wykonującą saluty i wznoszącą okrzyki "Sieg Heil". I to właśnie do nich Lanuszny odnosił się, mówiąc o "machaniu ręką".

– mówi dziś Winnicki.

– dodaje w rozmowie z "Rzeczpospolitą" Jacek Lanuszny. Podkreśla, że nie jest też już członkiem Dumy i Nowoczesności i trudno mu komentować zarzuty z reportażu TVN, bo toczą się w tej sprawie postępowania prokuratorskie, w których jest świadkiem.

A jednak związki Lanusznego z festiwalem wydają się być oczywiste. – – przedstawiał się w listopadzie 2017 r. podczas demonstracji w centrum Katowic, której uczestnicy wieszali na szubienicach wizerunki polskich posłów.

– komentuje dla "Rzeczpospolitej" decyzję o wystawieniu Lanusznego na listę wyborczą dr hab. Rafał Pankowski, socjolog z Collegium Civitas i współzałożyciel Stowarzyszenia Nigdy Więcej.

Lanuszny pozostaje członkiem zarządu struktur Ruchu Narodowego na Śląsku. Mówi, że emisja reportażu mu "nie zaszkodziła ani w życiu prywatnym, ani zawodowym, ani politycznym". – – podkreśla.

Zaznacza, że jako radny chce m.in. wspierać edukację zawodową, modernizację kolejową oraz inicjatywy patriotyczne.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Rzeczpospolita
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj