Dziennik Gazeta Prawana logo

W publicznej skarbonce jest mniej, niż byśmy sobie życzyli. Sami sobie nałożyliśmy ten gorset [OPINIA]

19 kwietnia 2018, 08:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Posiedzenie rządu
Posiedzenie rządu/PAP
W publicznej skarbonce jest mniej, niż byśmy sobie życzyli. Od lat mamy deficyt w całym sektorze finansów publicznych. Dlatego premier Morawiecki liczy nie tylko, ile możemy wydać, ale też gdzie i ile pożyczyć.

O ile chętni do kredytowania zawsze się znajdą, o tyle z samym wydawaniem nie jest już tak łatwo. Sami sobie ograniczyliśmy możliwości popuszczania pasa, godząc się na forum UE, by deficyt był nie wyższy niż 3 proc. PKB, a w przyszłości spadł do 1 proc. Politycy zaakceptowali regułę fiskalną, która nie pozwala na wydatkowe szaleństwo, gdy za oknem jest ładna pogoda, ale daje możliwość rozłożenia parasola, gdy aura jest gorsza. W ten sposób unijny gorset dodatkowo sobie usztywniliśmy.

Aktualizacja programu konwergencji razem z regułą wydatkową stała się rodzajem kręgosłupa, który kazał naszym politykom trzymać głowę prosto i patrzeć dalej niż najbliższe 12 miesięcy. To naprawdę spory postęp. Wszyscy pamiętają słynną „dziurę Bauca” – zawrotne 90 mld zł. Była to ponad połowa dochodów budżetu (to tak, jakby dziś dziura wynosiła 200 mld zł). Powodem było z jednej strony gwałtowne hamowanie gospodarki po kryzysie azjatyckim. Z drugiej – beztroska w przyjmowaniu kolejnych ustaw szytych pod wybory.

Gorset, który sobie nałożyliśmy, nie uchroni nas przed spowolnieniem ani nie spowoduje, że rządzące ugrupowanie przestanie rozdawać wyborcom cukierki. Ma jednak niebagatelną zaletę – uczy trzymać pion i patrzeć dalej niż „do pierwszego”. Samoograniczenia każą sprawdzać, co się stanie z finansami państwa, jeśli zmieni się pogoda albo zechce się poprawić wyniki sondaży, zwiększając wydatki. Wtedy zapalą się lampki pokazujące, jak łatwo puścić budżet z torbami. Nie znaczy to, że uchronią nas przed byciem drugą Grecją. Dzisiaj, gdy nad gospodarką jest niemal bezchmurne niebo, wciąż mamy deficyt, a nie nadwyżkę. Jest więc czym się martwić. Ale dzięki APK czy regule wydatkowej zawsze wiadomo, kiedy zawrócić z drogi, zanim złapie nas burza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj