Dziennik Gazeta Prawana logo

Wiceminister zdrowia: Koncerny farmaceutyczne mogą nas trzymać w szachu

15 grudnia 2018, 19:00
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
szachy
szachy/Shutterstock
"Producent stawia sprawę jasno: jak zmusicie nas do obniżki, to my wyjdziemy z refundacji. To może być blef albo początek negocjacji, ale może też być prawda. Tylko że minister zdrowia nie może ryzykować, że z dnia na dzień 100 tys. pacjentów straci dostęp do leku" - mówi Marcin Czech, podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia. I przyznaje, że negocjacje cen leków z koncernami farmaceutycznymi są wręcz naszpikowane trudnościami.

To od pana – jako wiceministra zdrowia zajmującego się polityką lekową – decyzji zależy, po jakiej cenie i jakie terapie będą dostępne dla pacjentów. To duża odpowiedzialność. Sprzyja pan firmom farmaceutycznym?

Marcin Czech: Dbam o interesy pacjentów, a nie o korzyści firm. Decyzje refundacyjne zapadają w długim i transparentnym procesie.

Fakty zdawałyby się świadczyć o czymś innym. Od pana podpisu zależy, jaka firma znajdzie się na liście, które otrzymują finansowanie w całości lub części od państwa. Kilka miesięcy temu na taką listę trafiły leki po zaskakująco wysokich cenach. Zarabia na tym firma, która je produkuje, tracą budżet państwa i chorzy.

To nieprawda. Oczywiście każdą decyzję refundacyjną można skomentować w ten sposób – bo skoro NFZ płaci za lek, to traci, czyli ponosi koszty, a zarabia producent, który ten lek sprzedaje. Ale mogą tak mówić tylko ludzie z małą wiedzą lub ze złą wolą.

To podam przykład. Aby przymusić firmy do obniżania cen, resort zdrowia kilka lat temu wprowadził przepisy, które zmuszają koncern do 25-proc. obniżki ceny, kiedy kończy się wyłączność rynkowa na dany lek. Wszystko po to, by chronić budżet państwa. W maju tego roku okazało się, że na dwa miesiące przed końcem takiej wyłączności rynkowej cena jednego z takich leków wzrosła nagle o kilkadziesiąt procent. Dzięki temu firma uniknęła efektów ustawowej obniżki

Tak się stało, tyle że firma na tym nie zyskała, tylko straciła. Mówiąc precyzyjnie – jej zyski ze sprzedaży tego leku zmniejszyły się.

Jak to?

Już tłumaczę. Według ustawy lek z ceną np. 100 zł musi zejść do ceny 75 zł po utracie wyłączności rynkowej – czyli zazwyczaj wtedy, kiedy kończy mu się patent i na rynku mogą pojawić się generyki, czyli leki o takiej samej skuteczności, tylko tańsze. Czyli zgodnie z ustawą firma powinna obniżyć cenę o 25 proc. Kłopot pojawia się wtedy, gdy firma mówi, że nie obniży ceny – nie chce, nie może…

Dlaczego nie może? Przecież takie są przepisy i nie można robić nic wbrew nim?

Nie robimy nic wbrew przepisom. W Polsce ceny leków są bardzo niskie na tle innych państw i firmy – szczególnie te, które mają centrale międzynarodowe, wolą zrezygnować z refundacji w Polsce, niż zgodzić się na kolejną obniżkę. Powód jest prosty: polska cena wpływa na wysokość ceny danego preparatu w innych krajach z tego samego regionu, w Czechach, Bułgarii, Rumunii. Zdarza się, że po policzeniu zysków i strat firma uznaje, że finansowo bardziej opłaca jej się wypaść z naszego systemu refundacji, niż obniżyć cenę w Polsce, bo to spowodowałoby obniżenie cen również w innych państwach. Więc producent stawia sprawę jasno: jak zmusicie nas do obniżki, to my wyjdziemy z refundacji.

Marcin Czech od 2017 r. jest podsekretarzem stanu w Ministerstwie Zdrowia, gdzie odpowiada za politykę lekową.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj