Dziennik Gazeta Prawana logo

Demograf: Polaków jest coraz mniej. Miasta się kurczą [ROZMOWA]

23 grudnia 2019, 09:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zima, oblodzona ulica
Zima, oblodzona ulica/Shutterstock
Mogę wyobrazić sobie Polskę jako znacznie mniej ludny kraj. Pozwalamy rozrosnąć się Puszczy Karpackiej czy odtwarzamy mokradła. Z Piotrem Szukalskim rozmawia Paulina Nowosielska.

Jest nas, Polaków, coraz mniej?

Nie dość, że jest nas coraz mniej, to jeszcze przybywa terenów wyludniających się w szybkim tempie. Szczególnie to drugie zjawisko było do tej pory niezauważane w publicznej dyskusji. A oba procesy zachodzą od kilku dekad. W skali kraju depopulacja nie była tak widoczna, bo ciągle mówiliśmy tylko o jednym jej aspekcie: migracji do największych metropolii, które nasycały się nowymi mieszkańcami pochodzącymi z mniej atrakcyjnych terenów. Tymczasem zjawisko to, w niektórych miejscach trwające od lat 50. XX w., w ostatnich dwóch dekadach przybrało na sile. Dziś 2/3 Polski wiejskiej ma znacznie mniej ludności niż 30 lat temu. Broni się tylko wieś podmiejska, która staje się sypialnią dla metropolii i coraz mniejszych miast.

Jaka jest skala depopulacji?

Im szersza perspektywa, tym bardziej rzeczywisty obraz sytuacji się rozmywa. Spójrzmy bliżej na powiaty. W latach 1998–2018 liczba ludności zmniejszyła się w 252 z nich (na 380 ogółem), przy czym w 153 spadek był co najmniej 5-procentowy, w 62 – 10-procentowy, a w 13 – 15-procentowy. Trzeba podkreślić, że powiaty ze spadającą populacją znajdowały się we wszystkich województwach. Prognozy na kolejne lata są jednoznaczne: liczba powiatów dotkniętych tym zjawiskiem wzrośnie do 330. W niektórych z nich liczba mieszkańców zmniejszy się o przynajmniej 10 proc. O ile w ostatnim 20-leciu spotkało to co szósty powiat, o tyle w nadchodzących dwóch dekadach, zgodnie z prognozami GUS, doświadczy tego prawie połowa powiatów. W skrajnych przypadkach wyludnianie doprowadzi do spadku populacji o ponad 20 proc. – np. w powiecie hajnowskim o 25,1 proc., konińskim – 23,7 proc., sosnowieckim – 22,3 proc.

Pustoszeją tylko peryferia?

Nie. Ludność odpływa również z miast, małych i średnich. Ten proces, jak na demografię, jest świeżym zjawiskiem, trwa od około dwóch, trzech dekad. Kurczenie się miast widać po poziomie urbanizacji, który spadł w tym czasie o prawie 2 proc. W szczytowym momencie, na przełomie XX i XXI w., osiągał on 62 proc. Spadek byłby jeszcze znaczniejszy, ale na mapie kraju przybyło ośrodków, które zyskały status miast – w obecnym stuleciu było ich aż 60. Co poprawiło statystyki, ale nie ma przełożenia na rzeczywistość.

CZYTAJ WIĘCEJ W MAGAZYNIE DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj