W ostatnich trzech dekadach polska prawica miała niemal zawsze rację, więc teraz może śmiało zbierać owoce tych lat.
Tak, należało pchać Polskę do NATO (zresztą z poparciem SLD w czasach Aleksandra Kwaśniewskiego, a w obliczu krętej polityki prezydenta Lecha Wałęsy). Tak, należało z sympatią krzewić pozytywną wizję naszych dziejów, kiedy grano wieloaktowy spektakl: „Wrażliwi z «Gazety Wyborczej» i antysemici z Polski”. Tak, było rozsądnie przestrzegać, że Niemcy mają swoją politykę, która umieszcza Warszawę pośród zdominowanych przez Berlin państw Europy.
Część prawicy (i tu nie wysuwam nogi do podkucia, bo uważałem inaczej), popierając wolny rynek, trafnie zauważała, że przyjęty model transformacji rujnuje „Polskę B”.
CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNY WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Jan Wróbel
dziennikarz i publicysta