Dziennik Gazeta Prawana logo

Kumoch dla "DGP": Rosyjskie agresje wzmagają współpracę polsko-ukraińską

23 grudnia 2022, 07:22
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jakub Kumoch
<p>Jakub Kumoch</p>/GW SK
"Wszelkie rosyjskie agresje wzmagają współpracę polsko-ukraińską. Na przykład obecna inwazja rosyjska uświadomiła i Warszawie, i Kijowowi, że oto te dwa państwa bliskie sobie prowadziły rozmowę w stanie deficytu zaufania" - mówi w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną" Jakub Kumoch, szef Biura Polityki Międzynarodowej Kancelarii Prezydenta RP.

DGP: Stereotyp Rosjanina w Polsce to wyłaniający się z dymu bolszewik albo karykaturalnie głupawy chłop. A kiedy już się z nich naśmiejemy, przypominamy sobie, że właściwie to znamy konkretnych Rosjan - i że to fajni, gościnni ludzie.

Jakub Kumoch: Przyjaźniłem się z wieloma Rosjanami, nie wyrzekam się tych przyjaźni. Niektórzy z nich z Rosji uciekli, a inni zostali, jedni milczą, a inni mniej lub bardziej otwarcie krytykują agresję, ale są również tacy, którzy przez ostatnich 20 lat stali się zwolennikami reżimu Putina. Daleki jestem od generalizowania. Niemniej trudno sobie wyobrazić w przewidywalnej przeszłości, żeby Rosja nie budziła niechęci cywilizowanego świata. Jest państwem agresywnym i zbrodniczym.

A czy jest możliwe, by odrodziła się idea słowianofilska, tyle że - wbrew oryginałowi - antyrosyjska? Taka słowiańszczyzna w ramach mentalnego Zachodu oparta na osi Polska-Ukraina?

I połączyła chorwacką elegancję z polską fantazją, ukraińską odwagą i czeskim humorem? (śmiech) Nie, idea słowiańska to XIX-wieczna utopia, w dużej mierze sterowana wówczas przez Rosję. Europa Środkowo-Wschodnia, która wspólnie stawia czoła rosyjskiej agresji i wspiera Ukrainę, to wspólnota losu, a nie języka. Estończycy nie są z nami spokrewnieni językowo, a w sprawie agresji Moskwy rozumiemy się bez słów. Pokrewieństwo językowe niczego nie wyjaśnia i prowadzi do błędnych konkluzji. Co ma wspólnego Austriak z Afrykanerem albo Mołdawianin z Peruwiańczykiem?

Niedawno rozmawiałem z Kazimierzem Ujazdowskim („Samoamputacja polskich możliwości”, Magazyn DGP z 25 listopada 2022 r.), który odświeża myśl Adolfa Bocheńskiego, apostoła kierunku wschodniego polskiej polityki, i to w już w latach II wojny światowej. Przestrzegał, byśmy nie uznawali nostalgii za Polską Jagiellonów za przyszłościową.

Dużo w tym racji. Bo w pamięci historycznej Ukraińców oraz Białorusinów I i II RP nie kojarzą się ze sprawiedliwością. A relacje polsko-ukraińskie i polsko-białoruskie, kluczowe dla naszego bezpieczeństwa, muszą być oparte na sprawiedliwości. Wszyscy musimy się wyzbyć arogancji i kompleksów, by odbudować zaufanie. Jednakże I Rzeczpospolitą i jej dziedzictwo można zredefiniować. Uznać, że tradycja szlachecka i tradycja kozacka są sobie równe. To po prostu dwie drogi rozwoju.

CZYTAJ WIĘCEJ W ELEKTRONICZNYM WYDANIU MAGAZYNU "DZIENNIKA GAZETY PRAWNEJ">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj